Wczoraj rano z dziewczynami pojechałyśmy do "Ogrodu pełnego lawendy", niedaleko Krakowa na północny- wschód w miejscowości Ostrów. Teraz to miejsce jest udostępnione do zwiedzania, od 10 do zmroku. Można przenieść się do Prowansji. Można zakupić wianuszki, pęczki świeżo uciętej lawendy, olejki, poduszeczki zapachowe i inne cudeńka. Ale najlepsze były spacery pośród łanów lawendy w przesympatycznym towarzystwie
Niestety zabrałam aparat, kupiłam nawet nowe baterie, ale na miejscu się okazało, że karty pamięci z laptopa zapomniałam, ale dziewczyny pewnie wrzucą niebawem sporo fotek. Moje słabej jakości, bo z telefonu