Ewuniu bardzo dziękuję, mam nadzieję że ta nigdy się nie skończy...
niestety mam świadomość że wszystko kiedyś ma swój kres. Mam jakiś wisielczy humor dzisiaj.
W sobotę moja Chrześnica wychodzi za mąż, to pierwszy Dzień Ojca bez mojego Taty...jakieś sentymenty mnie nachodzą. Zamiast się cieszyć i wybierać kolor paznokci myślę i myślę...
Aguś czas ucieka nieubłaganie. Tata patrzy z góry i cieszy się, ze Jego ukochane kwiaty kwitną jak szalone. Mama jest bardzo słaba W rocznicę wzywałam pogotowie, stres na nią bardzo źle wpływa...
Dla Taty muszę wybudować dom, na Jego cześć! Mam nadzieję, że się uda!!
On mi bardzo kibicował i wierzył we mnie jak nikt na tym świecie, rozumieliśmy się jak łyse konie. Taka córusia Tatusia
Życie jest ulotne jak ten motylek...piękne i tyle go widzieli...
Matko jedyna jaka piękna ta róża!!!
U mnie popadało Joasiu... a tak nie daleko..
A jak zimno się zrobiło... odetchniemy przez najbliższy tydzień od upałów...
Późny wypad na działkę. Przed 19 -tą przyszła burza. Solidnie polało. Zdążyłam przyciąć róże i zrobić kilka fotek. W deszczu wracaliśmy do domu.
Było, jest