Mam 4 anabelki, kupowane w tym samym czasie od jednego sprzedającego. To chyba najdziwniejsza hortensja i najtrudniejsza dla mnie. W tym roku jedna wyrosła duża z kwiatami, druga chorowała, ale jakoś się teraz zebrała i będzie napewno 1 kwiat natomiast 2 pozostałe są małe jak w ubegłym roku i nie widać narazie żeby miały mieć kwiat.
Na jednym ze spotkań ogrodowiskowych powiedziałam dziewczynom, że chodzi mi po głowie pomalowanie obwódki przy okienku w "domku ogrodnika", bo dorabiałam ją z innego gatunku drewna i z czasem nie zszarzała. Dziewczyny poparły i mnie zmobilizowały. eMus troszkę był przeciwny, ale wyjechał na kilka dni. I tak to jest gdy żonka sama zostaje i się "nudzi". Ale niech się cieszy, że tak tylko sobie życie umila
A propos traw. TOSZKA, pamiętasz trawę z Gorców? No bombowa jest. Właśnie kwitnie, wypuściła długie, majestatyczne kłosy, pięknie kołyszą się na wietrze, no po prostu cudo. Nie udało mi się zrobić jej dobrej fotki, bo w tle szmata na płocie u sąsiadów. Mam ją między Guacamole, cały łan wygląda obłędnie! Może spróbuję później aparatem jeszcze.
Powiem wam, że jestem zaszałwiowana
Wzdłuż ścieżki z boku domu szałwia z przywrotnikiem pomiędzy kulkami wypełnia teraz przestrzeń.
Nie skończyłam wymiany ekobordów i bergenie jeszcze tam zostały.
Zrobiłam fotki, ale słabo widać. W nocy i nad ranem rozpętała się u mnie nawałnica, grzmoty, ściana wody itepe. Remotka jeszcze się nie zdążyła podnieść.