Sylwio dziękuj za miły wpis. Prosiłaś mnie o ocenę i porady, udzieliłam w Twoim wątku, ale sporo tam zmian zalecam, obawiam się również, że nie spodoba ci się to, co napisałam. Jednak to nie krytyka a ocena i pomoc, abyś miała lepiej, gustowniej ładniej. Skoro chcesz zmieniać - znaczy że coś drgnęło.
Ogród a wnętrze domu to jakby całkiem dwa światy. Ogród nie pasuje do charakteru domu i wnętrz. Wnetrze super, ogród - nie. Te dodatki całkowicie niepotrzebne i niegustoewne, wyrzuć je.
Kurczaki, Sylwia no nie mogę napisać że pięknie jest, bo nie jest. Prosiłaś o łagodny wymiar kary To nie kara a dobra rada. Taka jest moja rola, aby było pięknie. Myślę, że żadna para młoda nie będzie chciała się w tej kolorowej scenerii fotografować.
Zbędne obwódeczki, zbędne kołeczki, zbędne kolorowe zrębki i taka mnogość nawierzchni. Nie wiadomo na co patrzeć
To jeszcze nie koniec rad. Idę dalej Jeśli się obrazisz to oznacza że nie chcesz mieć inaczej, ładniej
Danusiu, co za miłe odwiedziny! Ale niespodzianka .
Uff, czyli jest nadzieja! A hortensja poradzi sobie sama i wstanie, gdy wyschną kwiaty, czy będę musiała jej pomóc i je podwiązać?
Bo ja nadal nie wyszłam do ogrodu, nie wiem, co tam jeszcze zastanę.
Danusiu, mam problem z gęstością nasadzeń na tym fragmencie rabaty:
Rosną tam 4 hortensje bukietowe "miś polarny", posadziłam je równo co metr od siebie. Po prawej stronie hortensji jest świerk serbski, też w odległości jednego metra.
Za hortensjami, w odleglości 70cm mam cisy.
Czy to nie za gęsto jest? Chcę dosadzić między hortensje miskanty - dwa po bokach i jeden na środku (między 2 i 3 hortensją). Będzie dobrze? Bo nie wiem, czy nie powinnam wykopać jednej hortensji i reszty nie posadzić luźniej...
Warto ocalić różę, ja ostatnio ocaliłam polną różyczkę, wyrosła na gołym polu... z nasionka? z gałązki? nie wiem. Grunt, że Witek ją na moją prośbę ocalił, nie mieliśmy łopaty, nic, więc wykopał patykiem i posadziliśmy na bazie, rośnie sobie i wypuszcza, zasiliłam obornikiem granulowanym. Robimy zakłady jaki kolor kwiatów będzie
Myślę, że przedsteawię moją różyczkę polną jak zakwitnie
Niepożądane i bardzo groźne chwasty jednoliścienne, ten drugi to zapewne chwastnica jednostronna, jest to chwast praktycznie nie do zwalczenia. Opanuje cały trawnik i go zniszczy.
Przyłóż się do wyrywania bo to nie żarty, musi zniknąć. Inaczej nici z trawnika.
Tę rabatę pod sosnami trzeba nieco podnieść, rabata stanie się ładniejsza, trójwymiarowa, przy pniach wgłębniki żeby nie zasypać. Pasują tutaj grupy różaneczników, azalii, hortensji, traw, wrzosowisko w dużej masie wrzosy, wrzośce i inne kwaśnolubne.I musi być tego sporo, teren podsypany próchnicą kwaśną, torfem kwaśnym aby stworzyć dobre warunki dla rozwoju roślin i oczywiście musi być dobrze podlewana, przynajmniej w początkowym okresie, bo w korzeniach sosen nic ni urośnie.