Drodzy forumowicze czy ktoś z was wie może co to za robactwo. Pojawiło się dwa dni temu na tujach a tuje są praktycznie do wycięcia. Po zimie myślałem ze po prostu zmarzły ale wstrzymałem się z wycinka a tu nagle wyległo się to coś jak na fotkach. Szukałem w necie ale znalazłem tylko artykuły o mączniaku on znacznie rożni się od tego co jest u mnie. Są to malutkie podobne do ćmy 3-5mm fruwające stworki. Nie wiem czy ma to jakikolwiek związek z brązowieniem thuj i prosił bym o wypowiedz kogoś kto miał podobny problem. Dodam ze jestem laikiem i mam nadzieje ze nie powielam tego problemu. Dodaje zdjęcia z czarnego tla bo na tujach nie ma możliwości zrobić wyraźnego zdjęcia.Tuje maja tylko zielone czubki reszta brązowa jak na foto lub całkowicie obumarło.
To w takim razie szukam dalej z Eden jestem zadowolona bardzo, mam nadzieję że z Artemis też tak będzie.
Przeraża mnie tylko plaga mrówek i mszyce też oblegają pąki.
Planowałam wykorzystać ten weekend na obsadzenia donic. Odłożyłam jednak zakupy na bardziej sprzyjające warunki pogodowe. Upały błyskawicznie wysuszają pojemniki i trzeba by je podlewać kilka razy dziennie.
Od południa na niebie pałętają się burzowe chmury, coś tam grzmi, a deszczu jak nie było, tak nie ma. Plus tylko taki, że słupek rtęci opadł poniżej 35 stopni.
Może zajrzy Roma, to ucieszy ja widok kwitnącej tojeści.
Jeśli podobne temperatury utrzymają się jeszcze trochę, to jeżyny będą w lipcu.
Kwitnienie zaczynają przetaczniki długolistne. Chodzą sobie po ogrodzie samopas, a mnie to nie przeszkadza.