Cudowne oczko
które tętni życiem i......sexem
Ale o tym za chwilę
Hmmmm nazwa wątku nie pasuje nijak do tego co widzę
cudne cisowe niwaki
ogród wypucowany na prima sort
U mnie większość purpurowych róż rośnie w pełnym słońcu. Tylko Othello ewidentnie nie daje rady - w ciągu dnia po rozwinięciu jego płatki się przypalają i wieczorem już jest po kwiatku. The Prince przy ciągłych upałach szybciej przekwita, ale się nie przypala. Falstaff, Munstead Wood, William Sh, Ascot, Tradescant, Goethe, Dark Lady nic nie robią sobie z pełnego słońca.
William sadzony u mnie jesienią 2015 w końcu zesztywniał Kwiatki patrzą w górę, pędy trzyma prosto, tak ze i dla Twojego jest nadzieja Półcień ma późnym popołudniem - od wiśni Kiku Shidare i to w sumie dopiero w tym sezonie.
Oto moj warzywnik
Juz po pierwszych zbiorach
Pomidorki koktailowe naciapalam za gesto :-/ ale kwiatki maja moze ich szlag nie trafi
Z roslinek wczoraj wsadzilismy 4 klony Globosum
Przed klonami rzad lawendy
Miedzy chodnikiem a parkingiem sa rozplenice i bukszpany (nota bene z grzybem:-/)
A z tylu jest domek na narzedzia i wysialam sloneczniki zeby zaslonic blaszaka ale co z tego wyjdzie to czas pokaze
A z przodu jest nowa drewutnia (maz mi zrobil na urodziny) i bergenie z zurawkami
I tyle
Agnieszko, Glamisa akurat nie mam. Ale z jasnych angielek o ładnym pokroju kwiatka to przychodzi mi do głowy Tranquillity lub William&Catherine. Ta pierwsza pachnie jabłuszkiem, druga nie pachnie wcale
Mój Geoff to jest jeden krzaczek. Pod koniec zeszłego sezonu (kiedy to miał już 3 latka u mnie) wyrzucił pędy na około 2,5 metra, więc było co kulkować na wiosnę.
Tak wyglądał w listopadzie (ten krzaczor pomiędzy świerkiem kłującym a koreanką):