Pięknie ten piorun uchwyciłaś, my też na tarasie ogladaliśmy spektakl nad Krakowem. Kasia pisze, że u niej popadało, u mnie tak niedaleko od niej, prawie wcale. A widzę, że u was wogóle. To już nie jest śmieszne, chociaż dobrze, że burza wyhamowała i szkód nie było. Ale ten brak deszczu coraz bardziej przeraża.
U Abiko jest plaga ale pięknych bylin, róż i klimatycznych zakątków, które jak zwykle Sylwia pięknie uchwyciłaś I nie gadaj o jakiś kiepskich ujęciach, jesteś naszym najpłodniejszym fotografem i chwała ci za to
Latarenki dla ciebie już zaplanowane Jestem oczarowana twoimi różami i bylinami, a ogród po zmroku masz tak klimatyczny, że dobrze, że tak późno dojechałam
Masz taki busz że znaleść nie możesz. Byłam pewna że budleja mi padła a tu niespodzianka ma 10 cm odrost. Stare mają pojedyncze kwiatki. Kwitną ale na dolnych piętrach
Mam 4 anabelki, kupowane w tym samym czasie od jednego sprzedającego. To chyba najdziwniejsza hortensja i najtrudniejsza dla mnie. W tym roku jedna wyrosła duża z kwiatami, druga chorowała, ale jakoś się teraz zebrała i będzie napewno 1 kwiat natomiast 2 pozostałe są małe jak w ubegłym roku i nie widać narazie żeby miały mieć kwiat.
Na jednym ze spotkań ogrodowiskowych powiedziałam dziewczynom, że chodzi mi po głowie pomalowanie obwódki przy okienku w "domku ogrodnika", bo dorabiałam ją z innego gatunku drewna i z czasem nie zszarzała. Dziewczyny poparły i mnie zmobilizowały. eMus troszkę był przeciwny, ale wyjechał na kilka dni. I tak to jest gdy żonka sama zostaje i się "nudzi". Ale niech się cieszy, że tak tylko sobie życie umila
A propos traw. TOSZKA, pamiętasz trawę z Gorców? No bombowa jest. Właśnie kwitnie, wypuściła długie, majestatyczne kłosy, pięknie kołyszą się na wietrze, no po prostu cudo. Nie udało mi się zrobić jej dobrej fotki, bo w tle szmata na płocie u sąsiadów. Mam ją między Guacamole, cały łan wygląda obłędnie! Może spróbuję później aparatem jeszcze.