Basiu warzywka jak lalki takie ladne, zdrowe dorodne.
No niestety wszystko sie Najwyzszemu pomerdalo.
Ja poprostu nigdy się tak nienarobilam co tej wiosny. Co zrobie to znowu cos innego sie zaczyna. Duzo czasu trace na podlewaniu choc jest nawadnianie, ale nie wszedzie to trzeba wezem podlac.
Juz mam dosyc. Jutro cały dzien znowu robota mielenie obcinek.
Chmury sie krecily ale deszcz nie padał.
Slonce tak ostre, ze liscie i rozy sie pozwijaly poparzone.
Popatrz tak sucho a komary wszedzie tak tna, ze wysiedziec nie mozna.
Tu gdzie brzozy będzie zakątek z hostami i paprociami. Do jesieni powinien mi em teren przygotować. Jeszcze Anabelki bym posadziła. Czy dadzą radę hm.
Co jeszcze tam posadzić?
Bardzo się cieszę,że tak się czujeszTakie Twoje słowa i innych utwierdzają mnie w tym że warto poświecić trochę swojego czasu na to forum,mimo że się tego czasu nie ma
Podlewanie i chwasty...skąd ja to znam?
Mira ja też wcześniej tylko pełne kupowałam , na poj. nie chciałam patrzeć.
Z wiekiem zmienia się
Jak robiłam zdjęcia piwoniom, myślałam co będzie kwitło następne...
i są róże.
Trzeba wpisać do notatek.
Mało znam się na cięciu róż, do tej pory wycinałam wiosną wszystkie długie pędy, myślałąm że to dzikusy.
Wreszcie zostawiłam, niektóre tylko z braku czasu na wycięcie i sa kwiaty.