Mam pytanko, to są liście z dwóch różnych klonów, ale oba pod nazwą Orange Dream, ten przebarwiony jest taki od dawna. Czy po kształcie liścia można stwierdzić, że to ta sama odmiana?
Ten z lewej na bank Orange Dream, od wiosny do jesieni przebarwia się jak on, ale z prawej nie jestem pewna.
U mnie pogoda kiepska, dużo pada i nawet w porę udało mi się trawnik nawieźć jesiennym. Czekam na przyszły, ponoć ciepły tydzień i ruszam na różankę, przesadzanie, dzielenie i takie tam.
Kasia ja zostawiłam między cisami wolną przestrzeń, aby miskant się przewieszał
Na tą rabatę patrzymy z tego miejsca jak poniżej, więc tego pustego miejsca nie będzie widać, wiosną będą tulipanki.
Zobaczymy, bo jak będzie pusto to niskie,małe trawki czemu nie
Fajnie się przebarwia, mały jeszcze wiadomo, ale jest obiecujący.
Bożenko musiałam znaleźć sposób, bo mój m. straszny cerber na trawnik.
Ale często wyjeżdża, więc wtedy mogę kopać.
Ania, dla mnie to tez coś nowego. Do tej pory tez byłam ciepłolubna. Od jakiegoś czasu jednak zmieniło się. Teraz upał mnie męczy, chociaz nadal lubię ciepełko
Basiu, u mnie to nie byłoby możliwe, bo mój m. nie chce drzewek na środku trawnika. On lubi przestrzeń. Dlatego moim sposobem było ukradkiem zabieranie trawnika z obrzeży.
Chociaż ostatnio chyba juz tak bardzo nie protestuje, bo nawet za bardzo nie narzekał jak zrobiłam tę nowa rabatkę
Magarku, staram się jak mogę
Bo naprawdę mam więcej powera. Od razu robota idzie.
Tak jak napisałam wcześniej, przyszło ochłodzenie i od razu zaczęłam nadrabiać zaległości. W środę kładli nam światłowód. Sa i złe i dobre tego strony.
Te złe to zniszczony trawnik i część rabat na jego drodze.
Dobra, to to, że będe miała kolejną mini rabatkę przy buku. Jak trawnik zniszczony nie ma sensu tam go naprawiać.
Dzisiaj jednak nie kopałam nowej rabatki, ale zabrałam się za przesadzanie roślin, żeby załapały kilka cieplejszych dni na przyjęcie się.
Wykopałam starą pęcherznicę, a w jej miejsce wsadziłam kalinę Mariesi. Nie wiem, czy nie odchoruje tego, czy zakwitnie?
Kwitła pierwszy raz w tym roku, a mam ją już kilka lat. Ale trzeba było ją przesadzić, bo rosła za blisko klona.
Wywalam też stamtąd zawilce. więc zrobiło mi się teraz obok klona sporo miejsca,. Musze pomysleć co tam wsadzić.
I jeszcze jeden dylemat związany z przesadzeniem kaliny. Czy jej tam nie będzie za ciemno.
Zobaczymy.
Przesadziłam też hortensję ogrodową, w miejsce wykopanego zawilca, który ją całkowicie zdominował.
To jedna z dwóch hortensji, która u mnie kwitła.
Poza tym skosiłam trawnik i wygonił mnie deszcz. Więc zajęłam się pracami domowymi.
Jutro mnie czeka wywalanie bukszpanów. I może w końcu uda mi się wsadzić pozostałą doniczkolandię.
W miejsce bukszpanów posadzę cisy, bo chce mieć mimo wszystko zimowe akcenty w ogrodzie.
Za tydzień umówiłam się z m., że pojedziemy je kupić. Niech sam wybierze, które mają wykopać. No i ma większy samochód
U nas ostatnio dużo pada, więc ciężko cieszyć się jesienią. Lubię te jesienne kolory. Dokupiłam sobie pęcherznicę Magic Ball i jałowiec Prince od Walls. Posadziłam w tym zakątku.
Bożenko,
pigwowiec, jak wiesz, to krzew, wyrasta do w metrów. Swego starego wytnę do korzenia, bo już mu się zestarzały pędy. i rodzą coraz gorsze owoce. Mój kwitnie w maju na czerwono. Owoce na młodych pędąch mieszczą się na dłoni, ale jej nie zamknę. Sadzonkę mogę Tobie podesłać, mam ją od autochtonki sprzed wojny. I ją trzeba posadzić w słonecznym miejscu, ale zacisznym. Nasze mrozy wytrzymują. Nazwy jej nie znam, ale wg mnie, jest to pigwowiec wspaniały. Owocuje corocznie, chyba, że majowa Zośka ją dopadnie. W ciągu 40lat mojego ogrodowania, zdarzyło mi się tak 2 razy. Polecam.
Pigwa, to z kolei duże drzewo, Z nasion też możesz ją mieć, ale owocuje po 8 latach od zasiania ziarenka, Ja swoją szczepkę kupiłam 3 letnią i czekałam 6 lat na owoce. Ta też lubi słońce i rozrasta się jak papierówka. Trzeba ciąć. Moja jest ""jabłkowa" ,a są jeszcze "gruszkowe", Nie wiem, które lepsze, nie miałam szans porównać, I nie wiem czy są jakieś nazwy odmianowe, Może na południu Europy. U nas tylko po łacinie "cydonia" piszą.
Nasiona też mogę Tobie podesłać, bo onegdaj widziałam owoc pod drzewem, jest ogromny. Więc i nasiona będą dorodne. Owoce musza być przemrożone, To jest dobry termin. Muszęjeszcze zajrzeć pod drzewo, czy tez nie ma jakichś odnóżek. Jak nie to masz u mnie nasiona.
Jeżeli odpowiada Tobie moja oferta, to pisz bez krępacji.
W lesie byłam, ale to był las do spacerowania, grzybów na górkach nie ma, dopiero pokazała się pleśń na glebie, to chociaż jakieś grzybki ruszą za tydzień. Jutro ma być odpowiednia pogoda, jadę w inny las przy jeziorze. Może tam znajdę kilka podgrzybków.