Wszystko zależy jakie to są dziury, jeśli zatokowe na brzegu liścia, to mogą to być opuchlaki, które wygryzają także dziury w różanecznikach, bluszczu i trzmielinie. MOgą również zjadać laurowiśnie. Nie będę zgadywać, nic innego nie przychodzi mi do głowy. Jeśli pytasz, wklejaj proszę zdjęcia.
Danuś czasu nikt z nas nie zatrzyma, ja sama odczuwam jego skutki. Ale zauważam też dobre strony, dojrzałość ma swoją dobrą stronę w wielu dziedzinach, pozwala spojrzeć na świat z szerszej perspektywy
A młodość jak to mówią to nie pesel. to stan umysłu
Ja w sprawie hortensji radziłam ciąć krótko. Cisków nie ruszaj w tym roku. Są malutkie, niech przybiorą na masie trochę.
Moim zdaniem na niski żywopłocik powinny rosnąć gęściej, dużo gęściej. BO zanim się zrosną, przekroczą te 25 cm.
Właśnie tylko trawy i róże zostawiam Później szybko idzie, bo związane w snopki. Nie zostawiam ich luzem, bo później do maja widać wszędzie źdźbła U Was ta zimowa sceneria przy tej ilości roślin ma ogromny urok
Napisz proszę kilka pustych postów, takich z kropką. Trzeba podzielić tego posta co ma dużo zdjęć, powinno być max 4 zdjęcia w jednym poście Pozdrawiam
Kasiu, dziękuję, schudłam dużo, bardziej kolorowo się ubieram, ale wieku nie ukryję niestety, ale co tam, najważniejsze że się ruszam
Dzisiaj na równi z chłopakami sobie czyściłam rabaty, cięłam topiary i wzruszałam ziemię. A nawet sama na wózku transportowym, przytargałam dwie ciężkie figury, ustawiając je na próbę w nowe miejsce ekspozycji.
To będzie teraz moja nowa pasja ustawianie wszystkiego od nowa. Aranżowanie miejsc detalami ogrodowymi.
Też widziałam takie prymule chodziłam.kipic nie kupić w oryginale bardzo ładne. Tylko czy zimują czy jednoroczne jest pytanie.
Cięcie traw to sianokosy. Z taką ilością siana trudno sobie poradzić. Też miałam tego stosy już przemielilam. Grubsze miskanty bez problemu zmieniłam przez rozdrabniarke. Rozplenice na kompost.