Właśnie tylko trawy i róże zostawiam Później szybko idzie, bo związane w snopki. Nie zostawiam ich luzem, bo później do maja widać wszędzie źdźbła U Was ta zimowa sceneria przy tej ilości roślin ma ogromny urok
Napisz proszę kilka pustych postów, takich z kropką. Trzeba podzielić tego posta co ma dużo zdjęć, powinno być max 4 zdjęcia w jednym poście Pozdrawiam
Kasiu, dziękuję, schudłam dużo, bardziej kolorowo się ubieram, ale wieku nie ukryję niestety, ale co tam, najważniejsze że się ruszam
Dzisiaj na równi z chłopakami sobie czyściłam rabaty, cięłam topiary i wzruszałam ziemię. A nawet sama na wózku transportowym, przytargałam dwie ciężkie figury, ustawiając je na próbę w nowe miejsce ekspozycji.
To będzie teraz moja nowa pasja ustawianie wszystkiego od nowa. Aranżowanie miejsc detalami ogrodowymi.
Też widziałam takie prymule chodziłam.kipic nie kupić w oryginale bardzo ładne. Tylko czy zimują czy jednoroczne jest pytanie.
Cięcie traw to sianokosy. Z taką ilością siana trudno sobie poradzić. Też miałam tego stosy już przemielilam. Grubsze miskanty bez problemu zmieniłam przez rozdrabniarke. Rozplenice na kompost.
Ja dawniej tak robiłam, ma to swoje plusy też, ale szkoda widoków to fakt zwłaszcza jak ja miałam, że po wycięciu nic nie zostawało prawie nim zimozielone urosły, teraz się zastanawiam ponownie czy by tak nie zrobić, ale póki daję radę to zostawiam
Wtedy jeszcze nie wiało, a ja właśnie nie wzięłam innej kurtki i cięłam w tym co przyjechałam. Skończyło się tak, że rozdarłam kurtkę o różę Wczoraj łatałam, nie widać, bo na dole rozdarta
Nawet butów nie zmieniłam, bo nie chciało mi się do magazynku jechać po buty
Za to wczoraj już byłam na maksa przygotowana
Miałam i czapkę i kalosze i kurtkę/kamizelkę i nawet sweter ciepły. Ale i tak było zimno, jak to w zimie.