Zgadłaś - to jest kocimiętka. Niska odmiana Purple Haze, doskonała na obwódki. Osiaga u mnie może z 25-30 cm, pięknie i długo kwitnie, trzyma liscie nawet do znaczących mrozów.
Mam ją od wiosny 2016, ale była raz przesadzana i dopiero w tym roku będzie coś wiecej o niej wiadomo. Ma zimny lawendowy odcień i ciekawie wyrzeźbione płatki, jakby serduszkowe Nie otwiera się na płasko, zachowuje półkulisty kształt. Nie pachnie.Nna razie jest u mnie niewielka (może z 60 cm), dorasta ponoć do 90 cm. Krzaczek zgrabny, nie rozpada się. W zeszłym roku łapała plamistość.
Tak coś mnie wzięło na te biele ogrodowe. Muszę jeszcze wózek machnąć i może coś się jeszcze znajdzie, bo farby mi zostało.
Dziękuję, dziękuję za tak miłee słowa.
Clematis Minister- piękny i ma bardzo duże kwiaty.
Nie mierzyłam dokladnie.Ale kwiaty ma kilkunastocentymetrowe
Też lubię te połączenie, mam tam jeszcze łubiny fioletowe i białe piwonie.
Będę robić ciąg dalszy, takie powtórzenia.
A co do ogarniania, nie ogarniam, wiesz jak to jest, ale jakoś ogród się broni.
Prawie nic nie zrobiłam z zaplanowanych rzeczy, cięcia full, z nawozami nie zdążyłam, z opryskami też....dziś była burza i ulewa i od nowa grabienie szyszek i czyszczenie, a to co w planie leży.
Zaskoczyły mnie martagony, wysiały się i kwitną, część zżarła poskrzypka
lubię też dzwonki skupione