Toszko sprawa wygląda tak że (A) maluszki kupione mają obecnie 50-55cm wysokości. niektóre są podwójne ale raczej łatwo będzie rozseparować te krzaczki i mieć po 2 sztuki, albo jedną dać na coś innego jeśli pokrój nie spełnia warunków na lizaka.
(B) sztuka grubsza ma ok 65cm wysokości.
w moim marnym żywopłocie wypatrzyłam ze 2 dobrych kandydatów na lizaki. Prosta, mało owłosiona nóżka wysokość to 80-85cm (C). Wyciągnąć z żywopłotu raczej nie będzie ciężko i raczej nie będzie dziury w żywopłocie. Więc tych lizaków to narobi mi się tak że jeszcze handlować będę
a teraz parę fotek wstawię tych kandydatów. Powiedz czy już teraz ogolić nóżki i w zasadzie zostawić czubki, czy może posadzići dać im wybić się w górę jeszcze z jeden sezon? Troszkę mi zwiędły w aucie wczoraj i ze 2 się ttak dobrze nie zebrały w sobie i pewnie już zgubią te ugotowane przyrosty.
Można mnie leczyć chyba... Leje, nawet nie pada, ale leje... A ja korzystam z okazji, że mi nie marudzą dzieci i lecę do szkółki. W tym deszczu... Nawet niewymowne miałam mokre. Ale opłacało się
Od najmniejszego do największego: Krasawica Moskwy, kalina angielska i wiąz Geisha.
Bodziszka mam drugi rok, ale pierwszy raz widzę jego kwiaty. Śliczny jest. Wczoraj dostałam w przesyłce białego, a już dzisiaj gapiłam się w ogrodniczym na różowe, pewnie ulegnę pokusie
Pierwsza róża Gartentraume, ale to się nie liczy, bo dopiero kupiona w ogrodniczym.
Na różankach na razie cisza, szaleją pąki. A tymczasem czosnki i trawki
Tego rh chciałam wyrzucić, a on nagle hop, pokazał kwiaty.
Może to jednak nie są siewki jeżówek? Tylko jakieś chwasty? Kolor może zależy od odmiany, a może od tego, czy rosną w słońcu, czy w cieniu? Moje są w cieniu (gąszczu bylin )Na razie je zostawię.
Basia, kupiłam gotowe, rok temu. I nie były drogie.
Dziękuję bardzo
to ciut szerzej, bez zbliżeń, bo sporo na rabacie jest
potem ciężko mi ciąć cisy, miałam przesadzać, wysadzać, nie wyrobiłam się
do kontrastu irysy białe, kremowe i żółć, taka dość niespotykana
lawendy mimo radykalnego cięcia rosna
a berberysy już ciut masy nabrały
kostrzewy nie oskubałam i będzie kwitnąć
nie zdążyłam
magnolia szaleje
wielka już, znowu podcinanie mnie czeka, inaczej zadusi wszystko w rabatach