Tak jest. To dlatego, że być może powstanie książka o tym ogrodzie Przymierzam się...kiedyś
Mam już propozycje Wszystko zależy od czasu. Są po prostu ważniejsze sprawy..czyli życie a nie publikacje, które teraz omijam szerokim łukiem, a propozycji nie brakuje. Trzeba nauczyć się wybierać, a z czegoś trzeba rezygnować.
"Życie jest sztuką wyborów (wyboru)" - nie pamiętam jak brzmiał cytat A wybory są bardzo trudne.
Tu gdzie jechały kółka siewnika masz trawę bez nawozu, a tu gdzie nawóz się rozsypał - zasilony. Posyp zatem ręcznie te blade paski i podlej obficie. Trawnik się szybciej wyrówna.
Powyżej masz odpowiedź To są chwasty dwuliścienne i zwalczy je każdy herbicyd selektywny, który zwalcza dwuliścienne, a nie działa na trawę (jednoliścienna).
Od tego środka na R. jak najdalej, może trzeba jesienią ściąć w momencie jak wierzba zrzuci liście, potem rany zasmarować herbicydem innym i poczekać, wciągnie, podobno to działa, powinno wytępić.
No, faktycznie pęcherznice tutaj to duża niedoskonałość była Może być tylko lepiej, a może by tak przełamać choinami? Będzie inna zieleń, jaśniejsza no i inna struktura zupełnie... hmmm??
No bo ja mam najładniejsze teraz chwasty właśnie! Wiem, że się nie da.... ale ja bym chciała tak na tip top.... bo ja mam takie zboczenie..... zresztą po Tobie
Gosiu. Dzisiaj było niezłe słoneczko, tylko facet wisiał mi nad głową i trochę mnie to zniechęciło, zeby się tak wygibywać w ogrodzie, chowałam się za świerkami Mam przechlapane, bo dom wysoki, a rusztowanie do samej góry, jak skończą dach, będzie mam nadzieję spokój. Tylko słychać wiercenie i walenie w ściany.
Marzenko, Twój zniewala także, owszem. Byłam, widziałam mebelki nowe