W miejsce wisterii, która została przesadzona na mocniejszą podporę, powędrował clematis Etoillete Violette
na przeciwko niego rośnie już rok w tym miejscu Piilu:
Wykopałam wszystko i właśnie przekopuje. W tą rabatę poszła przyczepa 2x3m obornika, dwa worki 80l kory i dobre 5kg mączki zeolitowej. Lepiej nie dam rady
Jak mi te rośliny nie będą pięknie rosły to zalewam wszystko betonem
A tak na serio to nastepna rabata nie prędzej niż miesiąc
Toszka, tak sobie pomyślałam czy by nie sypnąć hemoglobiny jeszcze w pasie gdzie mają być hortensje i azalie. Dobry to pomysł czy za dużo dobrego?
Izabelko, robię syrop z kwiatów bzu, i zostawiam na lekarstwo. Z truskawkami nie próbowałam.
I dla Ciebie kwiatek
Frodo uwielbia być w ogrodzie, ale ja go teraz rzadko zabieram. Chyba, że jedziemy autem. Ma trudności we wchodzeniu do wysoko podwoziowych autobusów, a takie na mojej linii najczęściej kursują.
Haniu u Ewy Andy kwitnie czesto, we wloszech zawsze podziwiam a moj nie chcial. W tym roku troche mu sie zima nie podobala ale jakos sie mu kwitnac zachcialo.
Mam też lonicere henryego. Poczatkowo miałam w planie posadzić go obok domku żeby zasłonić te szpare w płocie. Jednak łubin w tym miejscu też mi się podoba. Oba obok siebie to chyba za dużo co?
Zając, jak już pisałam - szkód nie narobił, a przynajmniej na nic nie zauważyłam. W sumie to lubię, jak przyłazi
A w kwestii marchewki, to długo mu jeszcze przyjdzie czekać, bo marchewka ledwie wschodzi
Obrazki zostawiam tym razem północnej strony pt. "W oczekiwaniu na hortensje ..."
Zastanawiam się co zrobić, skosić trawę czy spryskać na chwasty. Kosiarkę naszykowałam, herbicyd naszykowałam i dumam.. bo deszcz pokazują o ósmej. Ale doczytałam "Po okresie 1 godzin od zabiegu preparat jest w pełni pobrany i zaczyna przemieszczać się po całej roślinie. " Więc jednak idę pryskać
Mój musi wytrzymać słońce w okresie letnim, nie ma rady
A dziś myślałam co dodać żeby koloru nabrało to ciemnozielone tło tui. Wymyśliłam że dosadzę kłosowce o żółtych liściach tak jak pod magnolią mam. Może zmieszczą się między czosnkami i liatrami. A będą zdobiły od maja do jesieni. Pod magnolią mi nawet nie przemarzły i odbiły z poprzedniego roku.
Myślałam tam kiedyś o liliach białych, niskich. Ale nie wiem czy to się zmieści. Kłosowce są długo a cebule krótko cieszą.
O tym miejscu mowa, za bukszpanami
A kawałek dalej tak mam pod magnolią,wiosną były pierwiosnki i przebiśniegi a teraz gęściutko