Mala aktualizacja -odswiezylam lawke. Czyszczenie i dwie warstwy nowego impregnantu I pierwsza poczwarka pazia krolowej sie przemienila w motyla widze,ze kolejna zrobila sie ciemnozielona, wiec niedlugo tez sie przemieni
Pare kadrow- uwielnbiam te soczysta, majowa zielen.
Jeden z masy rozchodnikow
I troche wiosny
Po 7 dniach nieobecności taki bujny ogród mnie przywitał I morze chwastów, których na szczęście na tych zdjęciach nie widać Wysuszona ziemia na rabatach nadal czeka na towarzystwo a ja nie wiem, co tam dosadzić. Chyba na razie wysypię korę, aby te puste połacie straszyły.
Widok z okna z sypialnii
Tu już pozycja bliżej parteru
I widoczek z ławki przed domem
Świetne zdjęcie Ogródek masz piękny Agnieszko, jest taki przytulny, co kawałek jakieś okazy. Nawet nie waż się pisać, że ci się nie podoba. To klasyczne "zmęczenie materiału". Zobaczysz, jak deszcz w końcu popada (a zapowiadają) obudzi się jeszcze bardziej a i praca w nim będzie przyjemniejsza. Do zobaczenia 27 maja
Uwielbiam tego klona, ja mojego do takiej wysokości chyba z 8 lat hoduję. W tym roku przesadziłam i wiesz, że zapomniałam powiedzieć dzieciom, żeby podlewali. Tydzień był bez wody, listki ma teraz marne, coś za bardzo oklapnięte. Chucham od powroptu na niego codziennie, może powstanie... Twój taki piękny. Jedyne czego nie lubi, to zbyt mocnego słońca latem. Pali mu wtedy liście.
Pomyśl o niedzieli 27 maja u mnie. Agnieszce, Anicie i Sylwii pasuje. Oby tobie też
Ten przymrozek to chyba taki wypadek przy pracy.W dzień gorąco na potęgę, wszystko rośnie jak szalone , jak dla mnie to tępo wzrostu roślin jest za szybkie.Deszczu mi potrzeba !!!.
Przymrozek szkód jakichś wielkich nie zrobił, trochę mi liście winogron przymroził , ale da się przeżyć.