Chwalę się nimi co roku , no w ubiegłym nie było kwitnienia, bo wszystko co majowe umroził mróz -5 stopni. W tym roku zakwitły wcześniej i cieszą swym zapachem wiosny.
W ogrodzie, tak jak napisała Basia, dziennie mamy coś nowego. Wszystko szybko przekwita i ciągle zakwita coś innego. Dziwna wiosna, ale jedna z piękniejszych jakie pamiętam
Jesienią pikuję na odpowiednie miejsca, reszta niezapominajek zostaje tam gdzie się wysiała, a sieją się jak chwasty. Mimo tego można nad nimi zapanować. Zapach lilaków wabi nie tylko noski, ale i owady lubią bzy.
Beatko, Twój pomysł też nie jest zły, tylko trzeba tą nową rabatę bardiej gładko połączyć ze starą. Mniej więcej tak:
Jeśli byś się zdecydowała na moją wersję, to sugerowałabym lekkie poszerzenie tego kawałka rabatki przy kólku.
A niezależnie od kształtu rabaty: sosna będzie największa i należałoby dać ją w środek rabaty. Obie wiśnie po bokach, tak, żeby patrząc od frontu sosna nie zasłaniała mniejszych drzewek.
Mnie chodziło o coś takiego, nie umiem w pointcie rysować więc musisz sobie poprawić linie ta czarna kreska to kształt rabaty,a na zielona nie patrz bo dla zamaskowania wyjechanej czarnej
i tej czarnej w powietrzu umówmy się nie ma
Można by pociągnąć jeszcze w prawo za stodołęWtedy masz alejke jak u Małej Mi czyli spacerujesz między rabatami i nie wszystko od razu widać