Dzień dobry,tak wygląda mój trawnik po posypaniu najpierw polifoską a po ok.3 tygodniach spryskany środkiem na chwasty TARGET KLINIK DUO 360 SL,czy to jest spalone?jeśli tak to przez który środek? jak teraz postępować?
Ula ja nawet kamieniami miałam przyciśniętą. Tak leżała chyba ze dwa lata Potem zdjęłam i zasypałam kompostem. Teraz mało co rosną tam chwasty.
W razie konieczności wbijałam nawet gwoździe takie dłuuugie, a podkładki nawet z pokrywek od słoika robiłam
Potem już kupowałam szpilki, ale te najtańsze o wyglądzie gwoździa właśnie, najlepiej wchodziły nawet w trudny teren.
Teraz z włókniny nadal korzystam, leży pod trzmielinami w celu wyzbycia się podagrycznika - był wypielony, ale nie dam mu szansy. Włóknina poleży do przyszłego roku. Potem zdejmę i od razu zaściółkuję kompostem i korą.
Tak jest dla mnie wygodnie i szybko. Nawet w warzywniku położyłam, by potem mieć łatwiej układać dalej płyty chodnikowe.... trzeba sobie radzić jak ma się duży teren do obrobienia
Śliczny ten rododendronjest raczej fioletowy czy różowy,bo zdjęcia czasem przekłamują?
A czosnki w czym masz posadzone? Bo coś tam widzę, hortensję?
Fajnie wygląda ten zakątek podsadzony pachysandrą i paprociami, chyba je zgapię, a co to za odmiana?
Zastanawiam się jak wiosną ukryć wielkie liście zimowitów ale paprocie je chyba zasłonią w porze kwitnienia, mam takie podziubane przez ptaki i teraz straszą, nie mam pomysłu jak je posadzić?
Tulipany po wykopaniu, chyba Salmon Van Eijk.
Na tyle cebul tylko kilka kwitło
Niektóre mają spore cebulki i tylko taki wielki liścior wypuściły i jeszcze te liście takie leżące na ziemi
Aniu, co to za odmiana rodka?
Ładny ten delikatny róż.
Na trzecim zdjęciu masz obwódki z bukszpanu (to ta równo przycięta) a dalej kulki i trawki (z czego one są) i jeszcze za nimi cóś, czego nie rozpoznaję?
Jakie Ty masz szerokie rabaty, ile one mają?
I na ostatnim zdjęciu fajne masz trawki, co to za odmiana?
Znowu mam masę pytań ale chciałabym doprowadzić mój ogródek wreszcie do takiego stanu, żeby ciągle czegoś nie przesadzać.
Wspomnienie po tulipanach... W tle miała być wijąca się rzeka w jednym kolorze. Jest pstrokacizna (większość już opadła), którą jesienią muszę wymienić. Jedynie cebulki z biedry w kolorze "Queen of nigh" udały się. Chociaż tyle
U mnie przez 3 dni zrobiło się tak sucho, że ciemierniki zaczęły mdleć. 2 godziny wczoraj podlewałam. Chyba zacznę zbierać na automatyczne nawadnianie.
Z ciekawostek - niby już nie mam żadnych rewolucji na rabatach. Ani nowych rabatek ale robota ciągle jest. Wczoraj wsadziłam żurawki od Anuli. Po podzieleniu wyszło mi aż 8 sadzonek z 3. Aniu wielgachny buziol dla ciebie.
Na razie wygląda to tak.
Wsadziłam niecierpki i smagliczkę w miejsce po tulipkach. Także 2 przyszłe lizaki z bukszpanu trafiły do ziemi. Muszę je zasilić bo zrudziały z braku papu w doniczkach. Na jednej z małych kulek bukszpanowych znalazłam miodówkę. Obcięłam młode przyrosty i muszę oprysk zrobić tylko preperatu nie mam. Co dziwne przejrzałam inne bukszpany i nic nie znalazłam. Zrobiłam mini rewolucję na rabacie z ambrowcem. W ubiegłym roku ją poszerzyłam i nie zmieniałam nasadzeń. Po usunięciu tulipanów jakoś tak łyso było. I po podlaniu wszystkiego skończyłam o 22 a jeszcze eMa w międzyczasie zmobilizowałam do wymiany kabelków w oświetleniu bo nie mieliśmy 1 końcówki i na okrągło trzeba było je ciągnąć. I skończyliśmy składać składzik na worki i inne pierdulety bo już mnie dobijały takie leżące na wierzchu. W środku kiedyś eM mi półkę zamontuje na drobiazgi i doniczki i będzie czyściej trochę . Wygląda to teraz tak.
Przy okazji rabata pod wiatą została trochę uprzątnięta ale już następną pracę widzę - płot do malowania (
Mireczka ty mi powiedz tą hohle to masz w słońcu ?. przesadziłam swoją na słońce i trochę liści się zwinęło. Może to wina tego że przesadzona ( jesienią zeszłego roku ) , a może daje radę na słońcu tylko musi mieć stale wilgotno. W cieniu nie miałam z nią problemów. Masz jakąś radę .
Kasiu Mrokasiu - żeby nie być gołosłowną tak wyglądają Exotici teraz w tydzień po wykopaniu.
Cebulki są jędrne i całkiem spore jak widać.. a tak wyglądają świeżo wykopane Dollsy. Potrzebują ok. 3 tygodni na całkowite zaschnięcie. Tu nie ma się co oszukiwać. Będą słabiej kwitły niż nowe cabule. W związku z tym mam niecny zamiar jak już je przebiorę i będę wiedziała ile ich mam - dokupić te odmiany, które lubię. Na szczęście już nie aż tyle co w ubiegłym roku.