Opisy słabo widoczne, ale to mniejszy problem.
Większy jest taki - że bez zdjęć nie jesteśmy w stanie się do niego odnieść
A największy (w tej chwili) - że nie wiadomo jak postępować ze stodołą. Jeśli ma zniknąć, to projektowanie np.: ścieżek pod nią nie ma sensu. Ignorować zas trudno, bo za duża.
Czy istnieje możliwość, żeby nawet po rozbiórce ją jakoś wykorzystać? Np. zrobić na jej miejscu jakiś plac wypoczynkowy z pergolą albo boisko do zabawy dla dzieciaków?
A to jest macierzysta roślina. W roku ubiegłym przeżyła huragan i grad wielkości piłek tenisowych. W zimę podmarzła mimo dobrego okrycia. Ale padało dużo i ziemia nasiąkła wodą. Jak przyszedł mróz to zamarzło wszystko. Ale odbiła. I to cieszy niezmiernie
No dobra! Koniec tych ploteczek czas brać się do roboty . Dzisiaj znowu pada, więc narysowałam, jak wstępnie to widzę. Oceniamy plan, nie zdolności plastyczne autorki
Glediczje będą za moment świecić.
Moje "tło zapożyczone" za ogrodzeniem też już się zieleni. Nawet orzechy włoskie w tym roku szybciej rozpoczęły wegetację.
Piękny domek.
Kiedyś już tu byłam u Ciebie Pozachwycałam się zadaszeniem przy tarasie, drewutnią i balustradami Teraz nadrobiłam całość. Można powiedzieć że jesteśmy sąsiadkami, bo mam do NS 35km Poza tym łączę się w bólu – u mnie te glina. Nawieźliśmy piachu i daliśmy mączki bazaltowej, ale na razie nawet paseczka trawy nie mam z racji niedokończonych schodów między poziomami w ogrodzie. No właśnie – też mam dwie półki z baaardzo podobną różnicą poziomów
I osłona śmietnika… no zasiadam na stałę, bo bardzo mi się podoba wszystko co się u Ciebie dzieje Generalnie macie taki porządeczek wczędzie, że jestem w szoku. Super.
I czy dobrze widzę, że na skarpie położona zjeżdżalnia? Ha i u mnie też taki jest zamysł Wyprowadzamy dzieci na niższy poziom
I bardziej podoba mi się wersja pierwsza, cisy z przodu w kancik a z tyłu trawska
W domu rozsady doglądamy, oczywiście razem z Funią Chodzi po parapetach dookoła. Okna mam nieustnie brudne do wysokości jej nosa. A terasowe tak do metra od ziemi notorycznie brudne, bo on jak coś chce, np wejść do lub wyjść z domu to cały czas skacze jak piłeczka.
Jaszczurki, które mieszkają w różnych częściach ogrodu weszły w okres godowy i troszkę to dziwne, ale do samca przychodzi samica. A ten jegomość przybrał barwy godowe i całymi dniami się wyleguje.
Na chwilę znika tylko pomiędzy roślinami szukać pożywienia.
A samica nie zdążyła zrzucić odzienia przed zalotami i biega taka na wpół rozebrana
Najlepiej byłoby zrobić to porządnie
1/ żywopłot z tuj nie z jednej lecz co 70cm cały pas
2/ przed żywopłotem miscanty będa ok
3/ przed miscanty pas liliowców
4/ pomiędzy trawami a miscantami rozrzucić ze trzy kulki zimozielone