Jak to jest z grabami? Prawie wszystkie mają liście oprócz dwóch sztuk, które są kompletnie łyse... Jakie macie doświadczenia, dziwi mnie to, że tak nierówno startują. Nie mam fotki łysych
Nie stresuj się "rz-etami" Na flagę za kilka dni przyjdzie czas
A w Brzeznej jak najbardziej prowadzą sprzedaż detaliczną.
Brzozy szybko rosną Były dużo mniejsze, szybko przybrały na masie
Kwarteciku, po zeszłorocznym złamaniu trzonka łopaty i zatrzymaniu się złamanej części na mym czole, z ulgą zaakceptowałam fakt, że już bardzo rzadko muszę jej używać.
Dzisiaj z wielką namiętnością czworakowałam z pazurkami w okolicach kaliny angielskiej. Pachniało cudownie.
Z nowości ogrodniczych
Obudziła się hortensja dębolistna. Obiela się rozwija. Kiedy dorośnie, powinna ładnie rozjaśnić nieformalne nasadzenia.
Bukowe liście prawie opadły. W niektórych miejscach kolorystyka jest iście jesienna.
Smagliczka może robić za znak ostrzegawczy. Pierisy znowu nie kwitły, ale za to ładnie im sczerwieniały końcówki.
Ja tylko raz miałam hakone ale mi padła w środku lata i się zraziłam. U ciebie piękna jest. A tulipankami to możesz męczyć dowolnie długo. Holandia normalnie.
Paula, kocimiętkę kupiłam na rynku. Ale - najpierw kupiłam 10 sztuk, potem na drugi dzień U TEGO SAMEGO GOŚCIA, dokupiłam jeszcze kilka, bo mi zabrakło. I wyobraź sobie, że to była inna odmiana Też się tak rozłaziła. W ub roku ją wywaliłam i podzieliłam te zwarte sadzonki. Tak że na rynku wiesz - loteria
Chwasty były, są i będą. A Twój ogród piękny jest i tyle
Macham kwiatkiem
A teraz chwila wytchnienia Obiecane zdjęcia... Choć i tak już nieaktualne
Tulipany, nowe nasadzenia. W zamyśle miały być pomarańczowo - fioletowe. I takie kupione, a wyrosło jak zwykle...
I tak jest pięknie
Potem amanogawy, co je wszystkie jak jedna kupiłyśmy przed dwoma laty w Pęchcinie
No i moja nowa królowa, Ogrodowa Doda, piękna i próżna... kiku shidare zakura
Czas ... wiem, wiem .. Znam to. Wiecznie z czymś nie mogę zdążyć. Dziś nawóz sypałam na trawnik to już ciemno było. Ciemierniki, nie ma problemu. Przyjedziesz to sobie nakopiesz co tam będziesz chciała. A kocimiętkę bardzo lubię. Myślę, czy jej na skarpę nie wprowadzę, bo mnie zachwyca również
Kamilko, z wysiewem rzodkiewki trzeba sie spieszyć, bo ona pod wpływem długiego dnia wybija szybko w pędy kwiatostanowe i jest niezjadliwa. Ostatni term,in to koniec kwietnia, a potem dopiero sierpień.
uffff, jednak moja lilia wodna żyje
wykorzystując fakt, że po ziemi z oczka i tak obok garażu mam rozpierduchę, to posadziłam tam cukinie, te niskie, krzaczaste. A niech rosną
Hehe, może następnym razem coś wypatrzysz przez lornetkę Musisz dać znać wcześnie, to się jakoś oflaguje albo cośPrzez te ciepłe dni wiosna wybuchła w ekspresowym tempie A brzozy kupowałam w Brzeznej.
Cześć Możliwe, że nie byłaś. Tutaj jest tyle pięknych ogrodów, że ciężko wszystkie odwiedzić. Ale cieszę się, że jesteś i dziękuję za komplemenciki Nie wiem jaka to odmiana kocimiętki. Wiesz, u nas na ryneczku nie przywiązuje się większej wagi do odmian. Kocimiętka marki kocimiętka i tyle