Wiktorio dziękuję Ci bardzo za tę szczerą i uważną analizę. Takie komentarze są dla mnie na wagę złota, bo pomagają patrzeć na swoją pracę od zewnątrz.
Masz rację z tym obrazem było najtrudniej To mój obraz wzorowany na obrazie Św. Anny z Matką Bożą jako Dzieckiem. Widziałam go w gdzieś i tak mnie chwycił za serce, że musiałam go przenieść na płótno. Wszak ha też Anna. Temat przemówił do mnie ciszą i czułością między nimi.
Co do tła.... Powinnam mu dać więcej powietrza ? i struktury ?, zwłaszcza po Twojej uwadze o firance za hortensjami. Dziękuję, że mi to pokazałaś.
A światłocień na czerwonej szacie... tu się bałam Aureole,chciałam żeby nie były krzyczące złotem, tylko ciepłe i pokorne.Ame mogę dodać im złota.
A biel na czerwieni? To była walka. Chciałam żeby szata miała głębię, a nie była płaska jak z kolorowanki. Cieszę się, że choć trochę wyszło.
I bardzo dziękuję za ciepłe słowo o fałdach białej szaty dziecka.
Wiesz, piszę to z ogromną wdzięcznością. Lepiej dostać jedną taką konstruktywną uwagę niż dziesięć ładne. Dzięki Tobie wiem nad czym pracować dalej.
Ściskam Cię serdecznie i dziękuję, że jesteś i zaglądasz
Wiktorio kochana,dziękuję Ci za takie uważne czytanie mojego obrazu Czytam i aż mi serce rośnie, że ktoś widzi w nim tyle warstw.
Secesja i Wyspiański? Wow, to największy komplement jaki mogłam dostać ❤️ Też kocham to płaskie traktowanie kwiatów, te obwiedzione konturem liście i dekoracyjność. Chyba sama nie wiedziałam, że tak mi w duszy gra. A ten fragment rabaty widziany kątem oka trafiłaś w punkt! Dokładnie tak to malowałam. Stałam w ogrodzie, słońce w ochciałam złapać ten moment kiedy wszystko mieni się kolorem i pędzi.
Masz rację z tą kompozycją po skosach to była intencja. Chciałam żeby oko biegało po płótnie jak pszczoła po rabacie A co do płaskości... Brakuje tego bliku, iskierki na pierwszym planie. Następnym razem postawię tam światło specjalnie dla Ciebie.
A te kropki biało-fioletowe!l Widzisz Złapałam pędzelek i stwierdziłam: dam tu oddech, trochę magii. I fiolet się schował. Dobrze, że go znalazłaś.
Prawa strona najciekawsza? Zapamiętam to. Widocznie tam mieszka najwięcej mojej ogrodowej energii.
Dziękuję Ci za tę rozmowę po plenerowemu. Takich oczu i takiego serca do sztuki mi trzeba.
Ściskam ciepło
I ciut ogrodowych kadrów jeszcze letnich ale dojrzałych ..
Z tym obrazem najtrudniej W pierwszym momencie potraktowałam go razem z tłem czyli z tym, co za sztalugami. Bez tła jednak obraz słabo się broni. Czy to była kopia jakiegoś obrazu z kościółka?
Bo temat przemawia, nawet bardzo. Tak dobrze radzisz sobie z walorami zieleni, skąd na czerwonej szacie światłocień z bielą? I zgaszone złote aureole? No przecież dałyby wymarzony wręcz blask na szatach postaci. Wydaje mi się też, że zbyt schematycznie traktujesz tzw. tło, widziałam to już w malowanej firance za bukietem hortensji, tu jest podobnie.
Fałdy białej szaty dziecka, w dolnej partii ładne Mniej entuzjastycznie, ale z dobrymi intencjami piszę to
Napisałam, że każdy z obrazów mnie zainteresował, to kontynuuję
Moje pierwsze skojarzenie: Secesja. Nawiązanie do Wyspiańskiego- płasko namalowane motywy kwiatowe obwiedzione konturem. Albo fragment rabaty kwiatowej z własnego ogródka, widziany w przelocie, katem oka, szybko zarejestrowanym. Atutem jest tu kompozycja po skosach i dobór barw.
Jak na fragment rabaty w własnego ogródka kompozycja wydaje się zbyt płaska, albo brakuje w niej czegoś, co przykułoby wzrok, blik światła na pierwszym planie? Gdybym podzieliła obraz na trzy pionowe części, pierwsza z prawej wydaje mi się najciekawsza.
Te białe/fioletowe kropki tu i ówdzie to jak z malarstwa akwarelowego Szukałam fioletu: jest w kropkach