anabuko1
09:46, 30 sie 2026
Dołączył: 28 gru 2013
Posty: 24890
Wiktorio, dziękuję Ci za tak piękne słowa i za to, że tak uważnie patrzysz.
Masz absolutną rację - to nie kościółek, tylko pięknie odnowiona cerkiew. Ceglana, z Dubienki. Stała wśród drzew jak czerwona perełka i aż prosiła się, żeby ją zatrzymać na płótnie. Piękna duża z każdej strony inaczej wygląda.
Domek z piernika i lukrowany rozbawiłaś mnie. W sumie coś w tym jest. Po renowacji ta czerwień naprawdę bije po oczach, a siwe detale wyglądają jak lukier. W naturze było ciut spokojniej, ale słońce tego dnia zrobiło swoje i pomyślałam: zostawię ten urok.
Tę ścieżkę zaakcentowałam światłem specjalnie dla odbiorcow,chciałam żeby prowadziła jak zaproszenie wprost do drzwi. Żeby każdy kto patrzy, miał ochotę tam wejść.
Pytasz czy zależało mi na drzewach czy na bryle? Na obu. Drzewa to oddech i rama dla tej bajkowej architektury, a cerkiew to serce obrazu. Chciałam żeby była trochę realistyczna, a trochę symboliczna taka pamiątka z podróży.
I dziękuję za komplement o drzewach. Maluję je z pasją, bo bez nich żaden krajobraz nie ma duszy.
Cieszę się, że poczułaś w tym obrazie więcej treści niż formy. Dla mnie to największa nagroda.