Wiolu, dzięki za miłe słówka Co do huśtawki kupiłam ją na allegro, jakieś trzy lata temu, nie potrafię Ci podać sprzedawcy. W każdym bądź razie w ub roku została poddana renowacji i słabawy materiał został wymieniony na drewniane deski. Teraz jest OK Myślę, że bez trudu znajdziesz na necie podobne.
dzisiaj naplewiłam się za wszystkie czasy..... mam dosyć!
Sucho jak diabli, a chwasty rosną na potęgę
Podzieliłam większość Żurawek i próbuje obsadzić wszystkie wolne przestrzenie.
Jutro ciąg dalszy
Na koniec dnia 5 km z kijami od czegoś trzeba zacząć
Ewuia, grabowa o tej porze najpiękniejsza Świeże listeczki, bez żadnych rdzawych plam, szpecieli czy czego tam jeszcze Znając życie, niedługo to się zmieni!!
Śliwa wiśniowa Pisardii x 3
Już wspomnienie, przekwitła...
Od teraz świeci czerwonymi listkami.
Do dobry moment na przycięcie korony, więc dziś odrobinę przycięłam...
Basiu nie mam dużego problemu z mszycami w ogrodzie. Już dawno jest po oprysku zawsze robimy pierwszy nim się liście rozwiną, a później jak już coś zauważę. Co dość rzadko się zdarza
Kanciki ze starych butelek...
Wszedzie, w kazdym zakatku, mozliwosci odpoczynku, czy to komplet lawek, czy drzewo wystrugane w ksztalcie lawki, czy zwykly kamien z poducha...
Kacik japonskiego przyjaciela, oraz jego proby tworzenia bonsai w klimacie Bawarii
Daria, mam nadzieję, że Ci ruszyły w końcu trawy. Już na nie pora. Co do załamywania, ja już się nie przejmuję. Tłumaczę sobie, że dobre robi miejsce lepszemu i żegnam się z coraz mniejszym żalem z różnymi roślinami. Trochę szkoda wyrzuconych pieniędzy, no ale widać tak musi być. W tym sezonie też się pożegnam ostatecznie z wrzosami i z rododendronami Percy Wiceman. Nie chcą rosnąć to nie, nic na siłę. Jest tyle pięknych roślin, że bez trudu je zamienię.
Zostawiam delikatne kwiatuszki aroniowe Bardzo je lubię, może też Ci się spodobają