Witaj Gosieńko Poleżakowałam u Ciebie troszkę i pięknymi widokami oczka nasyciłam Zbiegałam się dziś bardzo, od 2 godzin buszuję na ogrodowisku. Koleżanka z pokoju ma urlopik a Ja udaję że ciężko pracuję
Buziaki.
A teraz sesja z fotek klona który nie ukrywam że zdecydowanie jest moim faworytem, ten klon po prostu COSMOS!!! i bije o głowę wszystkie inne okazy jakie posiadam - a jest nim Acer palmatum Skeeter's Broom - wręcz płonie fantastyczny kolorem i powala na kolana
No właśnie odkąd zrobiła się pogoda, wysiewanie porzuciłam.
Nawet dyniowatych i kapustnych nie wysiałam jeszcze. A już powinnam była to zrobić.
Za to pomidorki, papryka i wszystkie inne siewki mogą być już przed domem.
Tylko jak na zimną Zośkę będę musiała to wszystko wnieść do domu, to chyba zwariuję. Bo gdzie przyjęcie komunijne wtedy zrobię...?
O stipę to ja się nie martwię, że przezimuje. Po dwóch ostatnich zimach uznaję to za pewnik. Najwyżej kiedyś się zdziwię.
No ale jeśli hortensje ogrodowe pięknie ruszają (nieokrywane, na bardzo wietrznym, nieosłoniętym stanowisku), jeśli koper purpurowy w gruncie przeżył zimę (fakt, okryty włókniną, no ale to koper...), to stipa nie da rady...
JAk widać na załączonym zdjęciu mamy za płotem (no dobra, z tej strony jeszcze płot nieskończony) zupełnie nieatrakcyjny widok. Myślałam żeby odgrodzić się od niego nieformowanym żywopłotem mieszanym. Nie planuję tu rabat bo jak wiecie pod trawą jest lazania z piachem Taki żywopłot jest wielokrotnie tańszy niż cisowy, no i chyba szybciej rośnie? Tyle że stworzenie ładnego mieszanego żywopłotu nie jest chyba łatwe...
Tak czy siak chcę przygotować metr ziemi pod płotem i wyrównać całość terenu. W ajki sposób najlepiej zedrzeć darń?
Już napisałam u Ciebie, że się do rudbeki nie przyznaję
Jak pashmina będzie tak przeć do przodu, to chyba w maju zakwitnie
Generalnie róże przeżyły wszystkie, tylko Myriam padła, ale nie z mrozu, tylko z winy podkładki.