Sylwia, odchwaściłam prawie wszystkie rabaty, w warzywniku też działam.
Powoli idzie do przodu, ale efekty ciągle mizerne.
Maliny wczoraj skończyłam oczyszczać. Na zdjęciu jeszcze przed skończeniem.
Nie mam na tyle trawy, żeby wyściółkować wszystko, co potrzebuję. Chyba wysypię maliny korą, bo nie wyrabiam.
A w sadzie rosną kopce po odchwaszczaniu...
Iwonko, bardzo Ci dziękuję za tak szczegółową instrukcję. I cieszę się, że wreszcie znalazłam kogoś, kto ma tak ułożone obrzeża. Jest zatem nadzieja, że się ich dorobię.