Tak prowadzę forsycję - bez niej nie ma wiosny
Łodygi ogłowiłam i zaplotłam, w tamtym roku mocno przycięłam, za to w tym roku pięknie zakwitła. Po kwitnieniu kolejne silne cięcie, bo kwitnie na pędach dwuletnich.
Graby zielenieją, sprawdza się tam ściółka z liści. Zamierzam jeszcze dosypać, mam takowe w workach. Czosnki się rozmnożyły, ale czy zakwitną...
Bylinowa wypuszcza. Codziennie robię obchód, co się już pojawia a co mogę uznać za stracone.
Tu gdzie patyczki, wsadzone jesienią były jeżówki, dwuletnie własne sadzonki. Powoli się już wychylają. Wolałam je zaznaczyć niż zdeptać. Nie pamiętam dokładnie układu wszystkich roślin.. choć tak jest już w większości.
ja miałam podobne zalecenia - saletra amonowa + siarczan potasu - ja obu nawozów użyłam jednocześnie (tak robiłam 2 lata temu, w zeszłym roku i wczoraj) - potem podlałam trawnik i wszystko było ok.
Tu link do moich wyników badania gleby. https://www.ogrodowisko.pl/watek/4999-tu-ma-byc-ogrod?page=590
Tulipany kwitną, ale chyba szybko to ich kwitnięcie przeminie bo ciepło.
W tym roku tylko pod domem, więcej nie przewiduję.
Co roku stanowią stołówkę dla kreta i nornic - powiedziałam stop
Wolę wiosenne roślinki
W tym ułudka wiosenna i groszek
Ponieważ ogród robi się już bardziej uporządkowany mogę zainwestować w rośliny które nie będę już przenoszone z miejsca na miejsce - czyli z cebulowych: krokusy, cebulice, przebiśniegi.
Z bylinowych brakuje mi pierwiosnków, prymulek i innych.
Naprawę to z czasem
Zaczynają kwitnąć swidosliwy, dzisiaj zauważyłam, że na 2 drzewach są pojedyncze gałęzie na których wszystkie kwiatki są klapniete - do wczoraj wszystko było ok, o co może chodzić?
Jakość zdjęć nie najlepsza bo telefonem robiłam.
Tu po prawej stronie gałąź z zasychającymi kwiatkami.
Tak udała się i rozegrałam to strategicznie, bo wycieczka w pakiecie miała też Twierdzę Srebrna Góra i strzelnicę. Nikt z rodziny nie marudził, że wlekę ich 300 km, żeby wąchać kwiatki
Dla ciebie miodunka z arboretum.
Effa_s 40 cm to nie za gęsto? Sama bym tak chętnie posadziła, byłam dziś oglądać cisy w szkółce i jak posadzę co 50 cm tak jak planowałam to będę miała przerwy między roślinami.
Tak wyglądają rośliny. Wydają mi się ładne, mają po 80-90 cm. Ale nie mają 50 cm szerokości...
Edit : Czytam od początku (ponownie bo z jesieni niewiele mi w głowie zostało ) i już wiem że mogę sadzić gęsto. Zrobiłam kosztorys i nie wiem czy taka opcja przejdzie, chyba że uda mi się wynegocjować trochę lepszą cenę...
Wygląda na to, że odczyn pH jest zbyt wysoki, poza tym niedobór azotu, fosforu, potasu. W zaleceniach nawozowych dostałem:
- superfostat 2 dag/m2
- siarczan potasu 1,5 dag/m2
- saletra amonowa 1-1,2 dag/m2
Nie napisali jednak w jakiej kolejności... planuję zrobić tak:
1. Teraz zastosować saletrę amonową
2. Następnie siarczan potasu
3. Na końcu Superfostat (lub coś innego fosforowego?)
Pytanie do Was czy kojeność jest OK oraz ile tygodni odstępu zachować pomiędzy nawożeniami?
Aniu spełniają się ja to wiem. Nie wiem tylko, czy mi się limit nie wyczerpał
A po drugie nie wszystko zależy od nas, gdyby tak było już bym tam mieszkała
Urząd nas blokuje 4 rok, to dużo czasu....
Jeszcze jedna rewolucja ale wśród owocówek. Wywaliliśmy czereśnię bo eM miał na nią wścieka od kilku lat. Miała mnóstwo owoców ale zawsze robaczywe. Wszystkiego próbowaliśmy i jakoś nie udawało nam się im zapobiec. Poza tym on uważał że jest źle poprowadzona.
Mi ona nie przeszkadzała choć te robaki mnie dobijały.
Posadziliśmy zamiast niej Burlat. Ona jest bardzo wczesna i nie powinna mieć robali bo za wcześnie zawiązuje owoce. Już na początku czerwca powinny być owoce. Miejmy nadzieję że to prawda z tymi robakami.
No i przewaliliśmy jabłonkę. Miała z 8 lat i tylko jeden sezon były owoce. Zawsze miała parcha albo nie było wcale owoców. W to miejsce przesadziliśmy już kwitnącą morelką Early Orange.
Bardzo proszę o pomoc- co z tą pochyłością zrobić ?
wyrwaliśmy stamtąd spróchniałe belki, które ją podtrzymywały- głębiej okazuje się, że jeszcze jakieś są - czy można tą ziemia lekko na dół zsypać, tworząc taką równą pochyłość i obsadzić czymś zadarniającym? - oczywiście krzewy by się przesadziło.
Przeczytałam wątek i miesza mi się w głowie już co dolega moim kulkom. Dodam, ze kilka dni temu wszystko było ok, teraz w oczach zolkna.. Czy to askochytoza?