Wreszcie się zmobilizowałam i kupiłam nowy szpadel - bo na koniec tamtego sezonu przy wyciąganiu wielkiego zebrinusa stary złamałam i nowy sekatorek bo stary gdzieś wcięło - także mogę działać
Melduję że Aga wreszcie wylazła do ogrodu
Mimo ładnej pogody jakoś mi tak zeszło
na tygodniu wyszłam tylko dosłownie na 2 godziny
zrobiłam rabatę z incrediball przy furtce bo musiałam zebrać liście bo wychodza już czarne szachownice
Kasiu, dla Ciebie. Magnolia Satisfaction pękła Kwiatów będzie miała, jak na takie maleńtwo, milion pięćset trzy dziewięćset Jak ich nie przymrozi, oczywiście...
I mój jedynak też zakwitł
hiacynty niewykopywane, zobaczymy co pokażą. I narcyzy się szykują
byłam ,czytałam .....bardzo Ci współczuję ....to bardzo smutne i przykre ,jak przyjaciel odchodzi
przy tym placyku musi być dobre dojście -chociażby po to ,żeby ten basen tam przynieść -ciężkie i wielkie toto jest .....
dlatego z którejś strony musi być cały bok wolny ......przynajmniej póki basen będzie w użyciu ....
więc te cisy ,albo od strony umbrowej ,albo od skalniaka chyba najlepiej
tylko nie wiem jak z tą umbrową wyjdzie .....musi tam za placykiem być dojście do skrzyń też....
dzięki za głos ....bardzo mi miło,że w takiej trudnej chwili przyszłaś mi doradzać ...
Hania zima jest ok. Bo rozplenice powiązane i ujarzmione. najbardziej przeszkadzają mi s sierpniu, bo ta ścieżka względem ich masy jest za wąską. Takie mam poczucie.
Drzewa wysokie będą wzdłuż płotu. Raczej graby lub konsekwentnie brzozy doorenboosy. Te dyskusje już mamy za sobą zeszłej jesieni.
Ale w stronę domu i ścieżki chciała bym coś niższego.
Machałam tak trochę nieśmiało i z lekką dozą niepewności (to przez te bratki...)
Gdybyś miała gdzieś przepis o tej pasteryzacji (ile czego i jak długo pasteryzować) wrzuć w wolnej chwili.
Czy dobrze rozumiem? Fiołki można ucierać tak jak płatki róży pomarszczonej na konfiturę? Robiłaś kiedykolwiek? Fiołki są jadalne?
Macham jeszcze raz i jeszcze radośniej
O matko, od kilku lat sadze krokusy setkami i nigdy tyle na raz nie miałam
Iryski holenderskie też w tym roku zostaną w postaci kłów.
Piękna wiosna u Ciebie. Ja będę dopiero jutro szukała i ocenię konkretnie straty różane.