Nareszcie, sprzęt do domu wrócił, niestety trzeba było instalować program od nowa, ale fotki zachowane, a i udało się ze starego zgrać co nieco ku pamięci. Cieszę się, bo spec, za części ze starego, policzył za naprawę tylko 50 złociszy.
Dlatego nie ponaglałam, choć z telefonu, to żadna przyjemność, brać czynny udział w konwersacjach.
Miłej niedzieli, i nie przepracujcie się. Ja dziś odpoczywam, i ogarniam nasze forum, bo zaległości multum!