Moje Basiu na parapecie zewnętrznym od paru dni. W wolnym czasie przesadzę je do donic, bo im już ciasno w tej jednej.
A jak Twoje pomidory?
Ja w tym roku nie nazbierałam butelek po mineralnej i musiałam popikować w plastikowe kufle
Nie mają odpływu wody i muszę pilnować się z podlewaniem.
Miro kupowałam w kapersach, w każdym był jeden przycięty badylek z korzonkami i jakimś już zaczątkiem zielonego. Korzonki nawet ładne. Niestety nie zrobiłam zdjęć po wyjęciu z opakowań.
Chodzi ci o taką rozcieńczoną gnojówkę z pokrzyw? Jeszcze nigdy nie robiłam, ale zamierzam w tym roku przetestować.
A floksy rosną.
W domu dalie mają pąki.
Niektóre tulipany (na dworze) też.
Barbule trafiły do gruntu (po tym jak zimowały w szklarni).
Rosną w miejscu zmarzniętych róż Paganini.
Reszta róż w świetnym stanie.