Sylwia! Co do żywopłotów to właśnie takie mam obawy. Nie boję się cięcia ale tam jest skarpa i byłoby to mocno utrudnione. Te wysokie trawy miałyby też przysłonić nieciekawy widok na chaszcze tuż za drogą.
Myślałam o jakimś pojedynczym drzewu (a może nawet trzy jak proponujesz) ale nie mam pomysłu jakie. Myślałam o brzozie - tym bardziej, że uwielbiam brzozy i zawsze marzyła mi się choć jedna w ogrodzie. Poza tym kawałeczek za ogrodzeniem lekko po skosie 3 lata temu sąsiad zasadził mały lasek brzozowy. Wtedy to były małe patyczki a teraz widać już że to brzozy Gdybym zasadziła u siebie w ogrodzie to byłoby takie trochę nawiązanie do tego co poza ogrodzeniem i chyba powstał by taki efekt optycznego wyjścia ogrodu poza jego granice. Ale brzoza to duże drzewo a poza tym ma płytko korzenie i straszna pijawka i chyba już tam nic by nie urosło
Sylwia masz jakiś pomysł na drzewo niewielkie, wolno rosnące, o korzeniu palowym?
Wstawię zdjęcie części tej skarpy (zrobione naprędce tuż przed ścięciem orzecha stąd jakość fatalna)
a tu już skarpa bez orzecha
Dziewczyny u mnie ostro mroziło i wiało ciekawa jestem jak trawy i róże dały radę.Najzimniejsza noc to -17 do tego wiatr,roślinki bez pierzynki śnieżnej.
Dzisiaj już było cieplej i jakoś przyjemniej było wyjść na spacer.
Zamówiłam róże
6 kimono
1 voyage
1 piano
Gosiu miło mi bardzo!
Dziękuję za życzenia Jutro idziemy do urzędu, ciekawa jestem co nam ciekawego powiedzą. Bardzo bym chciała żeby wreszcie przekształcili moją działkę.
Marzenia!