tak sobie myślę nad Twoim planem (jakbym się znała hihi )......o tej rabacie - po prawej stronie co jest na prosto .....nie chcesz z niej takiej fali zrobić jak po drugiej stronie ? ....
co prawda pisałaś ,że musi być przejazd na 1,50 ....ale tak mi się nasunęło ,że wszędzie fale ,a tu na prosto ....
Dorwałam sie wreszcie do komputera i mogę wgrać trochę zdjęć.
Przez ostatnie dni latałam z aparatem za ptaszorami i udało mi się troszkę je pouwieczniać.
Na początek jak u Hitchcocka.
Chciał sobie zapolować na m o j e ptaszki. Sfrunął w pewnym momencie na rabatę pod sosnę gdzie sikorki, mazurki i grubodzioby właśnie urzędowały przy karmniku. Przyczaił się cichutko w stipie, patrzył w górę, potem wleciał w środek sosny. Rwetes się podniósł, ja zdążyłam złapać aparat, ale potem wyleciałam na zewnątrz, klaskałam jak ta g...pia, wrzeszczałam i.... pooooleciał No niby też głodny ale
Takie rarytasy mogłyby częściej się przytrafiać Haniu Na ptaki mogę gapić się godzinami, a u mnie w ogrodzie tylko sikorki, mazurki, kosy i dzwońce. A z tych większych to stałymi gośćmi są sójki i sroki.
Latem pomieszkuje u nas makolągwa