Znasz mnie Danuś, nie usiedzę a Bozia sporo talentu dała ja zaś wykorzystuje te dary jak mogę
Zreszta jestem tez po odzieżówce więc szyć umiem.
Ale ogród jest w moim sercu zawsze - na wiosnę czekam - zobacz - te na górze są na ognistą, te na dole będą przy stoliku z krzesełkami
Co u mnie? Wreszcie po ponad miesiącu zajrzałam na działkę. Rozczarowana jestem jej stanem, bo szaro, buro i ponuro.
Ale pierwsze oznaki wiosny są!
Ciemierniki mają pączki! Nie zmarzły, bo wczesniej dobrze je opatuliłam różnymi suchotkami.
Przebiśniegi na razie w takiej fazie rozwoju
Pierwsze 'kły' irysów cebulowych, oczywiście jest ich więcej, ale tylko te sfotografowałam.
Najbardziej ucieszyły mnie 'kurczaczki' - Ranniki! W ub. r. miały tylko dwa kwiatki, w tym będzie więcej. Na razie dopatrzyłam się dziesięciu.
Przy okazji dziękuję Hani za bulwki.
Ewciu może to byłoby jakieś rozwiązanie, ale ja mam jeszcze dwóch synów w wieku szkolnym no i M, raczej się nie pomieścimy...
Plany mam i właśnie dzisiaj zaczęliśmy je wdrażać w życie
Uwielbiam robić zdjęcia nieba, jest fascynujące. Nigdy w taki sposób nie pomyślałam o zachodzie w taki sposób, piękne porównanie
Kiedy M się pastwił nad tą bidulką wyżej ja opitoliłam wszystkie małe krzewy.
Moje jeżyki
za stawem pod kosę poszły leszczyny, muszę dopuścić więcej światła na rabaty pod nimi. Cóż nie będzie wielu orzeszków
Jutro jadę to wszystko uprzątnąć i dociąć niedobitki. Poskładam na kupki i poczekam aż przeschnie , potem zezrębkuję i wysypię na rabaty z tyłu.
Szkoda, że na trawy za wcześnie bo już są paskudne. Jeszcze trochę się pomęczę.
Mariolu, chciałabym już czuć zapach fiołków na łące... Jeszcze troszkę...
Ewo, jest pełen pszczół, gdy kwitnie, a kwitnienie zaczyna w kwietniu, najpierw nieśmiało, by w maju zalśnić niczym chmura liliowobłękitnymi kwiatkami, a w czerwcu nadal cieszyć swym kwitnieniem właścicieli i pszczółki. To chyba najdłużej kwitnąca roślina ze skalniakowatych, jaką znam.
Dzisiaj oficjalnie rozpoczęliśmy nowy sezon ogrodowy
Byliśmy w ogrodzie raptem dwie godziny, a i tak ledwo się ruszam. Zaczęliśmy od przycinania drzew. Zostały nam tylko 3 wierzby na jutro. Niestety nic nie posprzątałam i cały ogród wygląda jak zasieki na mamuty
Dotleniłam się i po powrocie do domu usnęłam jak dziecko
z cyklu co ja narobiłem
musieliśmy odmłodzić tą wierzbę, bo już wyglądała okropnie
Ciesząc się, że Was widzę dodam słowa piosenki do bajkowych ilustracji (znana piosenka dla dzieci)
"Oj, lisku, lisku wracaj już do lasu. Oj, lisku, lisku szkoda twego czasu. Kurki wciąż biegają sztuczki twoje znają."
Irciu to już nie mój dom
Teraz mieszkam u Mamy, w zasadzie gnieździmy się na piętrze. Mamy zdecydowanie za dużo mebli , albo zdecydowanie za mało miejsca
Liczyłam na szybką budowę, a tu nici...
A ja kilkanaście dni temu wysiałem do skrzynki zebrane w tamtym roku śmierdziuszki.
Zaaa szybko. Już są spore, będę pikował do mikrodoniczek ale doczytałem teraz że powinienem to zrobić dopiero w marcu.
Co zrobić aby się nie "wyciągnęły"?