Witaj. Widzę, ze twój post z przed wielu lat jest ale mam jedno pytanie. Czeka mnie budowa muru oporowego przy domu i garażu. I wyczytam we wszechwiedzącym internecie, ze trzeba jakieś pozwolenia na takie rzeczy mieć. Czy Ty starałaś się o to czy raczej jako architekturę ogrodowa potraktowałaś swój murek?
Pozdrawiam
Haneczko, to cebulice niebieskości pokazały. Bogdziu, mam nadzieję, że nie zmarzną. Kasya, o siódmej było -15. Śniegu zero. Wczoraj okrywałam rośliny, ziemi było mało, wykorzystałam piasek z popiołem i obsypałam jeszcze dwie róże. Włóknina mi się skończyła, wykorzystałam wzorem Tess nieużywane powłoki, zasłony itp. Przypieczętowałam decyzję rozstania się z nimi. Swetry, bluzy i kurtki również
królowa Queen of Sweden
Witam chciałbym prosić o radę jak urządzić tą rabatę pod rozanecznikiem i cisem?
Pod nimi jest kilka piwoni i myślę żeby przed nimi posadzić rząd hakenochloa, ewentualnie jakieś trawy pomiędzy piwonie. Po prawej stronie cisa będzie drugi rozanecznik-wiem że nie powinno się ich sadzić obok siebie ale muszę go przesadzić i nie mam innego miejsca dla niego.
Jak patrzę na zimowy ogród to wydaje mi się, że jeszcze jest troszkę miejsca, ale latem się wszytko rozbuja to miejsca coraz mniej. Jednak zamówiłam 3 róże Marzy mi się pashmina
Nawet piwonia kwitnie jak róża
Dziękuję,
Wczoraj wróciłam z nart Dziś złapałam za sekator i pocięłam: winogron, brzózkę, czarny bez, troszkę miłorzęba, trochę wiąza, powojnik.
Mam nadzieję, że wkrótce przyjdzie wiosna
Witaj Dobrze, że mnie słowa Tosi do rozsądku przywołały, bo kto wie co bym jeszcze ciachnęła. A potem wiosną płacz... że pół ogrodu wymarzło. W tym momencie mam - 12 stopni, a w nocy pewnie jeszcze parę kresek dojdzie. Dobrze, że przynajmniej śniegu mocno sypnęło, więc ogród raczej bezpieczny.
Rh u mnie zawsze problematyczne były, teraz dosyć się zabrały i widzę pąków mają sporo. Co im robiłam ... podlewałam żelazem z florovitem, zgodnie z radą Bogdzi. Trochę sypnęłam obornikiem, trochę dosypałam kory i kwaśnej ziemi. Podlewałam, jak było sucho. A i tak z opuchlakami nie wygrałam, bo z bliska widać, jak mają powygryzane listki. Rh dzisiejsze Jak wyszłam fotki zrobić, myślałam że zamarznę
Ale powiem Ci, ze wcale taka pewna ich nie jestem. Jeden (pierwszy na tym zdjęciu) wygląda nędznie, czym mnie złości nieprzeciętnie!! Sama nie wiem - żyje czy nie żyje.. wiosną znów jakaś reanimacja mnie czeka