No właśnie misz masz....Oczekiwania....Przede wszystkim kolor-jeśli chodzi o kolor to na froncie domu mam posadzone żurawki w kolorze bordo, żółte trawy, hortensje Vanilki, bukszpanowe kulki, żółte berberysy (tu już widać wpływ OGRODOWISKA) Podoba mi się ten kontrast pomiędzy bordem, fioletem i żółtym. Podobnie chciałabym, aby tył był też w podobnych kolorach. Ale mam już tu rośliny-nie chciałabym wyrzucać wszystkich, część mogę się pozbyć, a pozostałe poprzesadzać i dosadzić coś nowego.
Strony świata- wschód-południe, ale drzewa zacieniają. Akacja i brzoza częściowo, ale klon daje już na prawdę duży cień. Drzewa są duże i stare, więc nie chciałabym ich wycinać. Sąsiedztwo-stare osiedle poniemieckich domów, na granicy ze mną wysokie iglaki, a od strony klonu u sąsiada, wzdłuż ogrodzenia leszczyny
Wklejam plan, który robiłam na potrzeby instalacji zraszającej ( to tak na szybko-wymiary i odległości-rzeczywiste).
Jeszcze zdjęcie tarasu z etapu budowy. W okrągłym gazonie posadziłam thuję spiralkę, a dokoła niej lawendę, przeplecioną białym dzwonkiem karpackim. Prostokątny gazon to różowa róża pienna z lawendą i dzwonkiem.
A u mnie w nocy ok. 22.00 na dworze jakiś skrzydlaty strasznie się wydziera. Inny mu odpowiada. Nie są to marcujące koty. Czy to może być sowa? Nie jest to klasyczne "uhu".
w międzyczasie jeszcze na jedną się napaliłam, CUUUDO, a kiedy umówiłam się na oglądanie, obejrzałam wszystko w okolicy, dojazd do szkoły, sklepu, stan prawny, media itp itd poświęciłam pół dnia okazało się że nieaktualne tyle że właściciel nie poinformował biura nieruchomości... no masakra.
W sobotę jadę oglądać starą chałupę, działka w cenie działek w okolicy niezabudowanych. Ale nie remontowałabym tego domu tylko kiedyś stawiała nowy, a póki co miała gdzie weekendy spędzać ogarniając działkę, grodząc, doprowadzając media... hmmm
Piękne te ujęcia roślin. Szczególnie to drugie to taka moja kokorystyka o wysiewach czytałam, że już zaczęłaś. Trochę bym się bała chyba że wiosna przyjdzie w marcu. W zeszłym roku w marcu zaczęłam wysiewy. Przypomniałaś mi o lobelii. Miałam w zeszłym roku ją siać ale miejsca by brakło.
Widziałaś co ja rybom zrobiłam? Nie dało się rozmrozić , ani rozbić tafli to zrobiłam kijem dziurę w styropianie, bo pod nim nie zamrożone i wsadziłam łodygi irysów wysuszone, one są puste w środku, powietrze dociera, a nie zamarza woda bo otulona
Naśmiecę Ci troszkę