Zieleń, drewno i antracyt
11:39, 15 maj 2026
Gosia, ja moje przypuszczenia dotyczące narcyzów wyciągnęłam również w oparciu o widoki z ogrodów angielskich
Niestety opadów u nas zdecydowanie mniej.
Nie mam już nic do pokazania prócz takich zbliżeń. Nie są może jakieś bardzo bajkowe, ale optymistyczne. Szczególnie klonik "waleczny" - co roku podmarzają mu gałązki, nie dbam o niego w ogóle, a on ma w sobie tyle chęci do życia. Na drugim zdjęciu miejsce przekopane po całości przez nornice (jeden wielki korytarz) a jak zielono
Nie mam już nic do pokazania prócz takich zbliżeń. Nie są może jakieś bardzo bajkowe, ale optymistyczne. Szczególnie klonik "waleczny" - co roku podmarzają mu gałązki, nie dbam o niego w ogóle, a on ma w sobie tyle chęci do życia. Na drugim zdjęciu miejsce przekopane po całości przez nornice (jeden wielki korytarz) a jak zielono


