Nutkajskiego zabierz stąd. Teraz jest malusi, ale kiedyś urosnie, a to wielkie drzewo jest. W szerokość też. Zresztą nutkajskie najlepiej wyglądają jako solitery. Nie pisz, że nie masz gdzie przesadzic, bo u mnie sie zmieścił, choc mam ogród o połowe mniejszy niż Ty
Bardzo mi sie podoba sposób wykorzystania kamieni na rabatach. Niby nie mój styl, a jednak podoba mi sie. Wracam do czytania.
Wow, wianek cudny. A te maleńkie to koraliki jakies? Skąd się takie bierze?
No i kołderka śliczna. Ten materiał w gwiazdki mi się podoba. Skąd się taki bierze?
Gosia, przeczytałam 30 stron od początku i trzydzieści od końca
Jestem pod ogromnym wrażeniem. Twojej pracownitości i inwencji.
Fajny pomysł, by byliny z nasion w mixie posadzić gdzieś przejściowo i dopiero jak zakwitną – podzielić na kolory. Zrezygnowałam z zakupu nasion krwawnika, bo nigdzie nie było jednokolorowych. Ja nieogarnięta
Aminek mi chciejstwa włączył. Nie znałam, a sliczny jest.
A mnie się ciemierniki wysiały. Wsadziłam w doniczki i zadołowałam. Jesli przezimują, będę o 7 sztuk bogatsza
co pewnie i tak mnie nie powstrzyma przed zakupem kolejnych, jak rzucą zimą do L. lub B.
Wiesz nawet nie chodzi o kwitnienie, bo w tym roku mimo upału kwitły. Ale były spalone słońcem więc wiem że wymagają osłony i to znacznej. Że żarłoczne to już mi Kindzia dawała znać. A hiacynty to kochają papu jak wszystkie cebule w tym roku hiacyntów nie kupiłam lecz narcyzy,czosnki i szafirki. A Ty będziesz mieć kolorową wiosnę
Dzięki Też ją bardzo lubię. Jednak jakies poprawki zrobić muszę, bo ML pożarły stożek, a szkoda byłoby, gdyby od tego ścisku ucierpiał. Więc prawie na pewno muszę zabrać stąd stożek, albo ML.
Noooo, Margaretko - ależ pieknie ubrałaś w słowa pochwałę tej rabatki. Inspiruj się, to dla mnie zaszczyt. Tym większy, że rabatkę - jak starsi stażem pamiętają być może - zaprojektowała Danusia, ale połączenie kopytnika z citronelką to mój pomysł.
To marikeny potrzebują dużo słońca? Muszę poczytać.
A zalety zielonej chochli doceniam od chwili, gdy mi ją dałaś (jeszcze raz wielkie dzieki). Teraz doszedł jeszcze jeden plusik - za jesienną barwę.
Pozdrawiam wszystkich zaglądających
Nie piszę, co zrobiłam w weekend w ogrodzie, bo chciałam zdać relację trochę obrazkową, a tu nie mam zdjęć.
Czy Toszka tutaj zagląda? Tess, przepraszam za wtręty.
Mam pytanie o ten mocznik? Czy naprawdę teraz taki azot może zaszkodzić drzewom i pobudzić je do wzrostu? To jest oprysk na resztki lecących liści i nagie gałęzie.
Ja też zapomniałam o tej metodzie, Toszka mi przypomniała.
Ile? Mnóstwo! Ale żal mi było cokolwiek wyrzucić, wszak będe potrzebowała cebulowych do nowej części. Ciekawe, jak ja to podzielę wiosną - bo piętrowo w skrzynkach posadziłam
Witaj, Kamilko To miłe, że Ci się podoba, ale po co spisałaś? Zamierzasz taką zrobic u siebie?
No też nie wierzę, że tyle mogłabym tam wcisnąć. Ale cały czas myślę, myślę...
Mnie też podobają się marikeny, tylko dotąd nawet o nich nie myślałam, bo miejsca na drzeka nie miałam. No i teraz Danusia zabiła mi ćwieka Co widzę przedogródek, to myślę o tych marikenach.
Ceny jeszcze nie sprawdzałam. Ale już tyle wydałam na ogród, że chyba żadna cena nie może mnie zszokować
Wiało strasznie, ale mój ogród dość zaciszny jest. Tzn. ten stary, bo w nowej jednak bardziej dmucha. Cug pomiędzy domami się robi.
Werbenę pewnie niepotrzebnie będę zimować, bo już mi się wysiała na rabaty. Ale w tym roku jakoś mało nasion zawiązała, to lepiej na zimne dmuchac
Cebule - podróżniczki Dwa miesiące w samochodzie? Jesteś lepsza, niż ja, bo ja - choć kamufluję przed małżonkiem - to jednak ukrywam je gdzieś w domu
Ogrodowe cudne są, nie rezygnuj tak łatwo. Wprawdzie swoje wielkie krzaki wydałam swego czasu, ale mam nowe, nawet w tym roku powiekszyłam kolekcję o białe (mają być niższe).
Jeśli ogrodowe nie kwitną, to albo przemarzły im pąki (wczesną wiosną, nie zimą) albo mają za mało papu. Bo ogrodówki są bardzo żarłoczne.
Hiacynty w kompost, żeby ładnie kwitły. Ale to już chyba u mnie czytałas.
Ja już swojego nawet obfociłam, ale zdjęcia nieostre mi wyszły - pochmurne dni były, za mało światła.
ale oczywiście, spróbuję jeszcze raz.
Jesli nie zobaczysz od razu pąków na ciemierniku, zajrzyj pod liście. U mnie jeden ma już pąki wysoko, więc widac je pomiędzy liścmi. A drugi nic - myślałam, że nie będzie jeszcze kwitł. Rozchyliłam liście, a tam aż biało od ogromnej ilości pąków.
Narzędzia potraktować WD-40? No popatrz, nie wiedziałam.