Bombki i wstążki wyjęte, pozostała naturalna czerwień owoców golterii i jaskrawe patyki mojego ulubionego derenia. Malownicze wzory i pogięte kształty ozdabiają zimę ile tylko mogą.
Temat odtrąbienia wiosny ogłoszę, teraz na razie namierzam jakie sprzęty gdzie stoją, rączka świerzbi do mycia mebli bo wtedy czuć mój ulubiony, chrakterystyczny zapach drewna tekowego, dobrze zapamiętuję zapachy i już bym chciała posiedzieć na czystych ławkach i robić dekoracje ciemiernikowe
A tymczasem jest dość śnieżnie i nawet teraz pada.
Nie dadzą rady, u mnie pod bukiem wymierają, tzn są suche badyle. A jest wilgoć, tutaj o ciemno chodzi, a jak jeszcze sucho to całkiem klęska będzie, niestety.