Coś trzeba wymyślać sobie.
Bo wieczory długie.A taki relaks też lubię.
Ale cieszę się,że też mama więcej czasu na czytanie książek.
Choć teraz czytałam sporo przed świętami.
Bo później był czas przygotować,świąt i bycia trochę córci z nami.Wczoraj pojechała z powrotem do Warszawy.
Dzis sporo czasu byliśmy na działce.
Pogoda była wiosenna.Fajniusio było.
Pączki na dereniu jadalnym spore.Czy to dobrze , o tej porze ???
Elu witaj!
Coś sobie trzeba znaleźć na te długie zimowe wieczory.
Czasami jakieś filmy, czasami czytanie książek, czasami forum, a czasami trochę takich różnych robótek.
Zapraszam oczywiście częściej .
Dzisiaj pół dnia byliśmy na działce.Pogoda cudna jak na przełomie lutego i marca.Słoneczko.
Powycinałam suche badylki z marcinków.
Rozłożyliśmy obornik,który dostaliśmy od gołębi, czy z gołębi.
Nawet nie wiem, jak się poprawnie mówi, czy pisze, wybaczcie.Nawóz gołębi chyba tak będzie lepiej.
Powiązałam juki, bo wcześniej nie było czasu.I pigwę, bo za mocno się rozłożyła.
Nawet nasionka z aksamitek jeszcze zebrałam .
I dwa mieczyki nie wykopane znalazłam. .Często jakiś mijak się zdarza.
Moja twardzielka -róża Elmshorn jeszcze kwitnie.I nawet sporo ma pączków.
Ale wątpię aby zdążyły wszystkie rozkwitnąć.
Temperatury teraz mają iść w dół.
Dziekuje Troche na ten efekt musiałam czekać...
Powiem tak - najbardziej na ogólny wygląd ogrodu wpływaja ramy zewnętrzne - zwłaszcza jak ogród jest młody - sama zobacz to 2006r. - iglaki w większości są ale młode, nie ma za dużo zimozielonych , widac brzydkie elewacje stanowiące ramy ogrodu:
I dziś z odnowioną elewacją
2006
i dziś gdy sąsiad odnowił elewacje i iglaki urosły
Kochani życzę Wszystkim pomyślnego Nowego Roku 2018.
Niech wszystkim nam przyniesie same sukcesy i radości.
Niech nam wszystko pięknie rośnie i kwitnie
a życie niech zaskakuje nas tylko miłymi niespodziankami