Dzisiejszy raport...powiązałiśmy trawy...hura, huraa...udało się dzięki dzisiejszej pogodzie
Ogród a właściwie jodła koreanka...gigantka już bomkach...musiałam odnowić jej kokardki, zajęło mi to cały dzień, trzęsłam się na drabinie;(...eM mnie trzymał, ale już turkusy błyszczą, a ja cała
paprocie wciąż takie piękne. Nie znam odmiany, ale są zimozielone
jak rodki urosną to będzie jeszcze więcej zimozielonego
ten kurczaczek też zimozielony
prześliczny efekt już widzę a co dopiero w Święta będzie bosko tylko żeby Mikuś nam śniegu dostarczył i wtedy tylko zdrowia i humoru buziaki dziewczynki
widziałam piękne ozdoby Violcia złote masz rączki miłego
kro powiedział, że tylko iglaki można ubierać, winobluszcz też wyśmienicie się do tego nadaje
tylko bombek muszę dowiesić, nawet już dokupiłam
zimowe kłosowce. Prawda, że piękne?
Madziu na razie póki co na tarasie stoi drugi świecący Jelonek, dojdzie jeszcze jakaś choineczka i myślę,że więcej nic nie wymyślę wczoraj mąż z dziećmi zrobił takiego jelenia z drewna hihi stoi przed wejściem do domu
zimowe róże
fajne zestawienie, co? Kwitnące róże i ubrana choineczka . Ta ziemia w tle to tym razem nie dzieło kreta, tylko moje - dzieliłam skrzydłokwiata
irga ma śliczne koraliki. Pozostałe dwie się póki co nie popisały. Za rok się zrehabilitują.
i u mnie też zeszłoroczne wianki - reaktywacja
Tydzień temu taką przykrą niespodziankę w ogrodzie znalazłam. Mój bez Black Tower złamał się. Nie wiem czemu, może przez te cholerne wiatry. To, że miał jeszcze liście pewnie nie pomogło. Teraz został tylko taki kikutek. Wiem, że odrośnie, ale żal, bo już urósł troszkę. Ze złamanego patyka zrobiłam sadzonki bez większych nadziei, że coś z tego będzie, ale przynajmniej będę wiedziała, że spróbowałam.
zostało tylko tyle
aż tyle się złamało
wreszcie pozbyłam się patoli po cięciu orzecha ze środku ogrodu