Moja jest właśnie taka jak piszesz. Z tym że jest w kształcie narożnika - ma dwa wejścia z zapadkami a od góry przez szybę można skontrolować czy się złapały i ile .
Zrobiłam foto - jest ciemne zdjęcie bo robiłam w kącie i staram się tej klatki nie dotykać gołymi rękoma - tak jak sugeruje dostawca.
Haniu na tym spotkaniu mielismy takie losowanie. Mozna bylo kupic losy i cos wygrac i moja torebeczkakomus sie dostala mam nadzieje, ze sie podoba.
Basiu chetnie bym tam wrocila w cieplejszy czas jak ogrod kolorow nabierze, szkoda, ze to troche za daleko. Ale kotwie moze mnie tam jeszcze raz wiatry zawieja
A dla kolezanki uszylam taka Torebke.
Na szczęście wynaleziono aparat po to ,żeby utrwalać takie piękne momenty.
U mnie leniwa niedziela.Wczoraj awaria hydrauliczna,gotowanie,pieczenie i słońce oglądałam z wieżowca.Miałam wyjść,ale nie wyszło.Chwilę byłam po zakupy więc wiem,że było dość ciepło.
Napisałam mu mnie,ale napiszę i tutaj.
Życzę Haneczko dobrego ,miłego,pełnego fantastycznych dni okresu grzewczego i taki niech się nawet wlecze
Telefon „ogarnięty”, wzbogacony o hartowaną szybkę i kartę pamięci, moje oko cieszy nowe etui. Czy myślicie, że nowy image telefonu pasuje do mnie???
Na pewno pasuje do mojego avatarka …ha ha
Została tylko kreacja na spotkanie klasowe (jutro się za nią wezmę) i organizacja sylwestra, ale to już spoko…jest jeszcze chwilka.
Pozwoliłam sobie na "cytat"-jak zawsze piękny w każdym detalu ogród o każdej porze roku.
Jest również druga strona medalu nie chcę zaginąć w tak ekspansywnym wątku,a przyszłam podziękować za odwiedziny w skromnych progach.Bardzo miła niespodzianka Danusiu
Pozdrawiam ciepło Ciebie i Rodzinkę
Martuś, mnie jest rownie miło Ciebie widzieć, chociażby we wpisie. To znak, że wszystko jest w miarę normalnie.
Niedziela leniwa, jeszcze nie ma przedświątecznego rozgardiaszu. Tylko pies do wyprowadzenia, ale jak nie pada, to takie wyjście na powietrze, to sama radość.
Dla Ciebie coś zza okna. co prawda, sprzed miesiąca, ale widzieć takie kolory choć na krótko, to lepiej niż oglądać hałdę śmieci.
Dziękuję, Martuś. Sama nie wiem, czy chcę spowolnienia, czy jednak szybkiego upływu czasu. Wszystko zależy od nastroju. Dzis wyjątkowo jestem optymistycznie "nastrojona"
Pogodnych dni Tobie również życzę.
Taki miałam widok na klony tatarskie. Ale już nie mam, odleciał w siną dal!