No cóż... co padło to padło a co żyje to tym trzeba się cieszyć. Przez ostatnie dni robiłam porządki w ogrodzie, wycinałam to co przemarznięte, pieliłam i robiłam nowe sadzonki. Bardzo cieszy że sporo rośłin się uchowało.
Magnolia Suzan. Znacznie mniej kwiatów ale coś zostało.
Jak dla mnie to jest magnolia soulangeana ale bezodmianowa. Po prostu czysty gatunek od ktorego sa tworzone inne odmiany. Te czyste dokladnie tak wygladaja
Irenko, ona była kupowana jako Aleksandrina ale mam wrażenie, ze wygląda tak pośrednio między Susan a Aleksandriną. Jesienią wykopałam ją i posądziłam do dużej donicy. Nie chciała rosnąć w tamtym miejscu gdzie była. Chyba przeżyła więc może znajdę jej nową miejscówkę
Kasiu, w tym roku też wycięłam dwie gałęzie klona japońskiego i ucięte miejsce jest bez objawów choroby, czyli susza.
Teraz podlewam mam nadzieję że uratuję resztę , jeszcze podleję Tapsinem profilaktycznie.
Oczko wodne świetne, magnolia cudna, ale pomysły z lustrami boskie.
Ścieżki z kamienia uwielbiam.....
Dziękuję Bożenko za miłe słowa. Magnolia to yellow bird przesadzona ze starej działki. Kupiłam ją malutką. W zeszłym roku jeden kwiatek. Na dzisiaj stan taki
Powiększenie rabaty niestety nie będzie możliwe, bo trawnik ma założone podlewanie. Więc się nie da. Już nie mówię o eMie i Jego chorobliwym zaangażowaniu w obronę trawnika.
O dziurze, o której piszesz, z drugiego zdjęcia, też już myślałam żeby zagospodarować wyższymi formami. Jak to ja, chciałam tam zmieścić 3 kolumnowe drzewa. Może buki. Zaraz Asia mnie skoryguje, hi, hi.
Długość tej rabaty to około 4,5 m.