Zdjęcie jeszcze z wczoraj.
Wysadziłam lilie z różanki, bo okazało się, że zabierają różom sporo miejsca. Dostały miejscówkę w tym kole przy tarasie, żebym mogła korzystać z ich zapachu, ale nie sądzę, żeby to było ich ostatnie miejsce. Latem do towarzystwa dam im maciejkę. Wcześniej były tam jeszcze kosmosy i nagietek, z pewnością jak łąka wykiełkują w przyszłym roku.
Nie mam dobrego nastroju, przytłaczająca rzeczywistość nie daje powodu do radości.. ale takie promyczki dzisiaj znalazłam w zaniedbanym w ostatnim czasie ogródku...
Nie można było przejść obojętnie
Kolejne pytanie: obok mojej działki jest łąka. Działki są oddzielone płotem z siatki, bez podmurówki.
Na fotce już widać wykop pod żywopłot grabowy (będzie szerzej wykopane, tzn. przemieszane ziemia rodzima z dobrociami wg zaleceń)
Pytanie, czy od strony sąsiada, tzn. tej łąki robić jakąś barierę przeciw chwastom?
Cytuję, bo to jest jakiś szok normalnie! W listopadzie lato w pełni bez mała.
Ale zdjęcie przedpłocia z miskantami i umbrami to mnie powaliło. Moja jedna jedyna umbra ma jeszcze listki zielone. Wszystko inne też piękne.
A powiedz jakie to drzewo masz przed serbami? Pewnie pisałaś, ale jakoś nie mogę sobie przypomnieć.
A moje tulipany żółtozielone to też te Formosa (czy jakoś tak). W każdym razie te same co Twoje. Miałaś je już wcześniej?