Konrad - doganiam Cię - ostatnie 4 dni się orobiłam, sadziłam i sadziłam te zdobycze z donic i sprzątałam i przepiękny mam teraz nowy oddział szpitalny hehe i ani jednego pacjenta hihi
kwitną kosmosy już smętnie ale nich są - te się już nie rozkwitną, dziś stałam nad trilobą i się gapiłam i prosiłam żeby była
Mirka - mi chodzi o to żeby ogród nie był formalny a był stale w miarę atrakcyjny jak dla mnie oczywiście bo jak ktoś lubi formalność to moje chaszcze nie będą do przyjęcia
Wendy, Bogdzia -

każdy jak wpada wiosną do ogrodu to jest jak wyścigówa - tyle że w swoje kategorii wiekowej

ja wreszcie się dorwałam do ogrodu i po 4 dniach jestem padnięta - trochę pracy zrobione, trochę albo bardzo dużo - nie robiłam dziś fot a tak pięknie się zrobiło po koszeniu - to na chwilkę bo liści jeszcze sporo i dobrze
będzie jeszcze gimnastyka oczywiście w mojej kategorii
Hania-Gruszka - mój buk to właśnie nie wiem jaki jest - kupiłam jako buk i teraz rośnie i rośnie a aż tak nie może więc nie wiem co będzie
rodgesji jak nie musisz nie przesadzaj - podobno tego nie akceptują lepiej coś innego przesadź
Siewki naparstnic Gabrysia wskazała - co Ty takiego oka nie mam, a najlepsze że dwie rzeczy kopałam i nie wiem co to drugie
Ewa to jednak coś zrobiłaś - umyte donice nie każdy ma, ja miałam to w planie na dziś ale brakło mi paliwa :
miałam teraz kilka dni i zbiegło się że miałam czas, miałam moc i pogoda była dla mnie /chłodno i bez wiatru/ więc wykorzystałam jak mogłam - posadziłam jezówkę paradoxę kupioną na wycieczce i inne wcześniejsze nabytki też
były zaległości
Justynko liście będą ....do marca - nie mam ich za wiele ale jakoś stale się gdzieś pochowają i dopiero wiosna je zakrywa
