Uwielbiam Twój ogród Marzenko, u mnie po Ksawerym na wiśni zostało może z kilkanaście listków, poza tym srebrne kule turlały się po całym ogrodzie i donice z begoniami wylądowały na trawce, więcej niespodzianek na szczęście nie było
Jolcia, czytam o perypetiach z cisami, dadzą radę, Toszka zawsze mówi, że cisy to twarde sztuki
Brzózek zazdroszczę, ale tak pozytywnie, uwielbiam je, ale nie mam dla nich miejsca u siebie niestety.
Za przegląd róż wielkie dzięki, bardzo przyda mi się taka ściąga na wiosnę