Też lubię krokusy jesienne. Robią wspaniałą robotę, kiedy w ogrodzie już prawie nic nie kwitnie. Przyciągają pszczoły i są barwną plamą pośród jesiennej szarzyzny.
Sylwio, ale super to wygląda, tak pasuje do Waszego rustykalnego stylu
A może krzewuszkę variegata Nana? Ja ją uwielbiam, ale zanim Ci urośnie cokolwiek może warto pomyśleć o jakiejś tymczasowej kratce i jednorocznym pnączu?? Super są tunbergia i wilce różnokolorowe
Lepiej mniejsze kupić i je formować. Sosna zależy która szybko przyrasta.
Sosna himalajska rośnie dosyć duża ale jest bardzo elegancka. Mam sporo miejsca więc sądzę.
Susze dały mi się we znaki więc nie ma co trzeba zacienić areał.
Deszczyk pada jest potrzebny.
Pokrzyżował mi pracę. Za to zrobię porządki w domu bo dawno nie robione.
Wczoraj ogarnęłam liście bo było ich już za dużo. Bałam się, że deszcz wklepie je w trawę i nawet traktor tego nie zbierze.
Szron pięknie wygląda tylko jeszcze za wcześnie. Po szronie wszystko oklapnie.
U nas też było -4, ale już wcześniej był przymrozek więc strat teraz nie wiele.
Pada utęskniony deszcz od rana.
Masz inny tył ogrodu brązy robią szał. Możesz posadzić dęby błotne one są bezproblemowe. Nie muszą stać w błocie. Są wąskie to możesz posadzić wszędzie byle w słońcu.
Dzień dobry. Postanowiłem przywitać sie i zapytać o radę dotyczącą mojej laurowisni. Nie wiem co się z nią dzieje. Robiłem oprysk od szkodników i chorób grzybicznych. Usuwam chore liście i na krótki czas jest dobrze. Zastanawiam się czy to nie problem z kwasowością ziemi lub sam już nie wiem.