Dziękuję za takie miłe wsparcie, bez walki nie poddam się. Dobrze, że psychikę mam w miarę mocną, bo nawet psycholog kliniczna powiedziała, że jest o mnie spokojna. Staram się jak najwięcej zrobić w ogrodzie, ale wiek i choroba robią swoje. Dziś wywoziłam kilka wiader kompostu, żeby później cieszyć się kwiatami. Zdjęcia od zawsze lubiłam robić i postanowiłam sobie, że jak w miarę dojdę do siebie to sobie kupię nowszy telefon, żeby zdjęcia były lepsze, bo ten chyba się trochę zużył zdjęciowo.
Juzia jak śnieg staje całkiem podnieś ręką te gałązki do pionu wbij po bokach żywpłotu cztery szpilki i zawiąż sznurek po obwodzie od szpili do szpili w dwóch trzecich wysokości. Jest spora szansa, że do połowy sezonu się naprostują. Przerabiałam kilkukrotnie u siebie z kulą przed gankiem. Już miałam w ubiegłym roku na wiosnę wyciąć całkiem, ale się zregenerowała. Teraz też była masakra, ale dźwiga się.
Kępa przebiśniegów cudowna, taka gęsta! Już chyba długo u Ciebie są, że się tak pięknie zagęściły?
No i przylaszczki, ach, uwielbiam <3 W starym ogrodzie kiepsko rosły, zanikały, ale może teraz spróbuję... Jedne z moich najukochańszych kwiatuszków, chociaż takie niepozorne
Madzia zrobię zdjęcia cisów w weekend bo jeszcze wracam po ciemku i podczas spacerku z psem używam latarki. A Kubek jeden z wielu z motywami roślinnymi bo takie lubię najbardziej.