Muszelka jestem ciepła a jakże mocno cieplolubna - dzięki z ciepło no i uradowała mnie opinia o wizytówce choć gdyby można było ją zlikwidować i od nowa to ja chętnie bym tak zrobiła.Ogród stale się zmienia.
Ewa a ja mam problem z trawami, podobają mi się. Nie mam sporego doświadczenia jak długo mogą w jednym miejscu rosnąć ale już widzę że czeka mnie odmładzanie a to jest problem dla mnie.
No to mam nadzieję zobaczyć to widowisko zwłaszcza że my tak blisko
Łatwo się rozrastają i łatwo się dzielą. Z gałązek czy z samych liści też można rozmnażać , ale ja mam jeszcze duże kępy , które podzielę, to nie będę się bawić z łodyżkami, chyba, żę już się złamią to nie wyrzucę a wetknę gdzieś w ziemie, czy do doniczki.
Rozchodniki bardzo lubię, mam jeden gatunek ale to jest plus ,bo jeden powielany dobrze wygląda i spójnie No i ten najobficiej kwitnie, te bordowe bardziej pojedyncze są.
Jest to bardzo wysokie pH nawiez go nawozem jesiennym teraz. Nastepnie jak popada snieg lub wcaesna wiosna posyp go wopnem granulowanym lub kreda malarska jest tansza obnizy ph.
Czy ta trawnik przypadkiem nie jest na podmoklym terenie tak mi sie wydaje? Jezeli tak to zrob drenaz trawnika.
Muszę drzewo dobrać, na razie mamy odrębne zdania z m.
Nie mam też przekonania do Watanabe ale musze przesadzić z innego miejsca. Co do wysokości to chyba ok, widziałam dorosły egzemplarz gorzej czy mi spasuje innymi względami. Trudno ryzyk, kurcze doczytałam że 1,5 m - cholercia za nisko......zong
Mój wątek - same pytania mogłyby być
a co robić z owoców ? chyba pozbieram i wysuszę będzie herbatka - tak chyba tak zrobię a potem prezenciki na święta - chyba ok tylko czy już zbierać ?
dalii będzie więcej i z powodzeniem powinnam przechować - tym razem pozawijam w papier gazetowy miękki - już zbieram i do plastikowych skrzyneczek - też zbieram
muszę podpisać i teraz zdecydować która gdzie - zrywam kwiaty i przymierzam -
takie zabawy lubię, choć w przypadku dalii jakby je nie posadzić będą ok
One były z podziału kępy. Zostały mi z wiosennego rozdzielania.
Te co wiosną wsadzałam to te od płotu przy hortensjach.
Miałam dużo to i gęsto sadziłam, nie sądziłam, że tak sie rozrosną.
Za rok będą całkiem okazałe
Te co zostały rąbłam na kupe ziemi , trochę przysypałam, bo juz nie miałam pomysłu gdzie je posadzic. Wydawało mi sie, że jest ich tylko parę a tu aż tyle zostało