W tym rzecz, że tawuły, kosodrzewiny są mało wymagające. A w ogrodzie ziemia - piach. Ale o dziwo, posadzone rośliny nieźle dają sobie radę. Ale skarpa nie moja, wiem, że tawuły były w planach.
Elu, jeśli serce ci mów, że takie zestawienie jest dobre dla ciebie, to tak rób - krzewuszkę i marikena zastąp 3 berberysami kolumnowymi, na dole posadź tawuły japońskie.
Po drugiej stronie możesz posadzić rośliny w tej samej kolorystyce, a np. w innej kombinacji lub pokroju.
Dziękuję Kasiu, tak pod klonem są tawuly,a przed tawulami nie wrzosy, tylko lawenda. Przycielam ja dosyć krótko i zobaczymy co pokaże w tym roku, to jej ostatnia szansa buziaczki.
też mnie to wkurza w tych trawach, że po zimie jest lipa i w dodatku może się okazać że nie przeżyły
ja za turzyce włosiste ( chyba padły) wymyśliłam juz zastępstwo posadzę tawuły - szybko startują i jak dla mnie są piękne
Fajnie słyszeć że komuś się coś podoba u mnie Czasem mam takie dni że mogę kopać i przesadzać, i mam na to siłę a czasem mam taką niemoc że masakra Fakt domowe mnie chyba lubią
Masz rację, tulipany mnie nie zawiodły dostaną trochę papu i mam nadzieję że za rok będą jeszcze bujniejsze
Moją rabatkę z bukszpanem obsadziłam, ale nie w 100% więc jeszcze nie pokazuję.
Dosadziłam na " różankę" tawuły, kocimiętke i jutro carexy. Powoli się zapełnia, więc nie mam tak pusto.
Co do zeszytu to super pomysł, jak tylko wypisuję sobie co roku nowe nabytki i te " metki " oderwę
Izabelko, Taką gałązkę tegoroczną odrywamy od pnia, i tyle ile się urwie zostawia. Ta część końcowa nazywa się piętką. Tak można sadzonkować również kalinę, tawuły, Innych nie sprawdzałam.
-----------------------------------
Bez można sadzonkować. Trzeba ułamać gałązkę młodą z piętką, co najmniej 3 pary liści i wierzchołek. Odciąć wierzchołek. Na pędzie zostawić w całości górne liście. Środkowe uciąć do połowy, a dolne usunąć. Zanurzamy w ukorzeniaczu
Władamy do ziemi, przykrywamy słoikiem, podlewamy systematycznie i czekamy na wzrost. Nieraz do drugiego roku.
____________________
Pamiętam,że Magnoliową ręką ..Staram się czytać Jej porady w różnych wątkach..bo podoba mi się Jej spojrzenie na ogrody.
Te tawuły to nawet od Ciebie zgapiłam wprawdzie trochę inna konfiguracja i z innym berberysem ale zaczerpnięte od Ciebie .
Plan na zakątek leśny ładnie się zapowiada , a miałas go jakoś naszkicowanego ?
Na zdjęciach co jakiś czas przewija się ta część ogrodu. Na razie ma 80cm szerokości. 60cm od siatki w rzędzie rosną w równych odstępach 3 tuje szmaragd- jantar-szmaragd odstęp=tawuła japońska goldenflame szmaragd-jantar-szmaragd odstęp=tawuła japońska goldenflame itd.
Miało to zagrać kolorem i kształtem: stożki- zielony, złoty, zielony i niższa kuleczka z czerwienią i tak kilka razy. Tylko te moje tuje takie szkaradne. Coś nie chcą rosnąć, chorują, drapaki takie, że wstyd pokazywać :/
Na zdjęciu od lewej widać wiąz i dalej pęcherznicę diabolo. Nie wiem, czy to tak zostanie, bo w tym miejscu planowana jest kiedyś furtka i nie wiem dokładnie, gdzie to wypadnie. Wiąż chciałam pomiędzy furtką a bramą. Może się uda wstrzelić. Jak nie, będzie przesadzanie. Diabolo tak troche przypadkiem tu i została.
W przyszłości prawdopodobnie rabatę poszerzę i jakiś parter niskich, może kwitnących nasadzeń dołożę.
Ja Aniu tawuły rozmnażam przez podział na mniejsze kępki. Szybko odbijają. Przez odkład nie próbowałam.
Nie dalej jak 4 dni temu zabrałam roślince-matce 4 kępki tawuły golden princes i mam rozsadki. Rozmnożyłam też juki.
Ciągle coś dzielę, rozmnażam, ukorzeniam...
Dobra, koniec kawy, pora podlać warzywnik.
Miłego dnia
Trawniczek pierwsza klasa. Ja nie mam tak celnego oka. Pod płotem to pewnie oprócz tuj tawuły królują. Takie zestawienie chcę przy płocie, który dopiero na jesieni powstanie. Już teraz ukorzeniam tawułki przez odkład. Pozdrawiam i być może spotkamy się u Ewy
Tak, tawuły i berberysy mają moc! To rozmach Magnoliową ręką machnięty
Na rewolucję już kiedyś plan był, ale to tak dawno było, że trochę zapomniałam. Na razie młodzież w wolnych chwilach ściąga darń. Najprawdopodobniej na razie zasieję gorczycę na późniejsze przekopanie, a główne obsadzanie nastąpi bliżej jesieni chyba. Na razie roślin mam mało, a i roboty wszędzie pełno. Połowa rabat jeszcze nie tknięta.
Co do planu na tą rabatę, to ma to być taki zakątek leśny. Z roślin planowanych pamiętam paprocie, miodunki, żurawki, epimedium, hosty, rododendrony, kacze dzioby (nie pamiętam nazwy), dwa krzaki tawuły brzozolistnej i hortensja płożąca w tle. A co wyjdzie, zobaczymy. Namnożyło mi się jarzmianek i zawilców, więc nie wiem czy nie wykorzystam. Muszę gdzieś odnaleźć planik.