W moim ogrodzie, gdzie czas leniwy...
19:32, 24 wrz 2017
Strasznie wolno mi się zdjęcia wgrywają. Pewnie za duże są 
Kasia, tak to artemisy. Bujniej kwitną teraz niż latem
Justyna, moja papryka chyba nie zdąży dojrzec wszystka
Do tej pory zebrałam 3, reszta jako tako dojrzewa, ale liczę teraz na ciepły tydzień, może się uda 
Nawi, właściwie chyba nic szczegolnego. Wiosną była pierwszy raz wertykulacja, potem nawóz, potem potraktowałam chwasty Starane (dzięki Seba za wskazanie mi tego środka!), no i koszenie
Prawda jest taka, że to częstym opadom w tym sezonie zawdzięczam taki trawnik 
Ola, ja Cię proszę
Dziś robiąc zdjęcia stwierdziłam, że mój ogród jest nudny jak flaki z olejem
Muszę chyba poupychać więcej kwitnących, bo jakoś tak nudno jest
Ale z drugiej strony lubię taką powściągliwość w ogrodach
Tak sobie dzisiaj myślałam - przecież ja nie mam hortensji, rozchodników, żurawek, berberysów, piwonii, nawet jeżówek prawie nie mam... Ja nie wiem ile arów bym musiała mieć żeby to wszystko pomieścić
A prawda jest taka, że mogłabym mieć tylko drzewa i trawy
Ot natura bliźniaka
Sam nie wie czego chce 
Kasia, tak to artemisy. Bujniej kwitną teraz niż latem
Justyna, moja papryka chyba nie zdąży dojrzec wszystka
Nawi, właściwie chyba nic szczegolnego. Wiosną była pierwszy raz wertykulacja, potem nawóz, potem potraktowałam chwasty Starane (dzięki Seba za wskazanie mi tego środka!), no i koszenie
Ola, ja Cię proszę
A prawda jest taka, że mogłabym mieć tylko drzewa i trawy