Nie da się, zadołowane przemarzną i nie zakwitną, to jest właśnie ich wada, bo kwitną na pędach zeszłorocznych, a te pędy właśnie przemarzają. Hortensje są po 8-16 zł, kilka sztuk to nie majątek, a przechowywanie i dołowanie nie ma żadnego sensu, bo po co mieć rośliny które nie zakwitną?
Po prostu zrezygnuj z tego gatunku na korzyść hortensji bukietowych. One zimują i kwitną co roku.
Oprysk może zaszkodzić, jeśli niewłaściwie zrobiłeś ciecz tzw. roboczą, musisz odmierzyć tyle ile napisano na opakowaniu. Zbyt duża dawka na określoną ilośc wody czyli zbyt stężony oprysk może zwłaszcza w suchą pogodę- zaszkodzić.
Opryskujesz wieczorem i chyba temp. nie może mieć powyżej 20 stopni, przeczytaj na opakowaniu dokładnie co napisali.
Opryskujesz dokładnie po wierzchu całą roślinę od góry do dołu i ze wszystkich stron.
Mrówkami się nie przejmuj póki nie łażą po różach np.
Ślimaki zdejmuj i wyrzucaj daleko albo rozgniataj. Pająki nie szkodzą, w sieci łapią owady, tak się odżywiają.
POrzedziorki bardziej atakują świerki, na tujach nie zaobserwowałam.
Biały nalot, nie wiem, zdjęcie niedobre, nieostre.
Opryskujesz w dzień suchy, wieczorem, żeby deszcz nie zmył oprysku. Dolistnie i doglebowo. Albo jednym albo drugim, albo po dwóch tygodniach naprzemiennie.
Jest to moment na oprysk p.grzybowy.
Nie wiem czyja to wina, na szkółkę od razu nie zwalaj winy.
Czy to już jest moment na oprysk przeciw grzybowy? Jaki preparat najlepiej (topsin, saprol czy jeszcze coś innego) i jak wykonać taki oprysk - dolistnie, doglebowo? Czy warunki pogodowe to również pochmurny, niesłoneczny dzień?
Pod korą nie ma szmaty (sadziłem po lekturze forum), dlatego właśnie się zastanawiam skąd taki stan. Gleba była odpowiednio przygotowana, tj. podłoże do iglaków. Na wiosnę szykuję się by zakupić kilkanaście tuj, na dalszą część działki, czy to może być kwestia szkółki, szukać innej?
Nie wiem jaka jest przyczyna, jakby ktoś na nie wylał jakiś płyn ze zmywania tarasu albo inszą chemię. Albo wyrzucić, albo...
Wytnij to suche podlewaj roślinę i obserwuj, Piękna nie będzie, bo zniszczona
Połamania to wina sadzenia, albo transportu. Połamałeś sam, albo w szkółce, to się zdarza, u mnie też, tylko ja wiedząc o tym idę i patrzę i oczywiście widzę takie gałązki o d razu je ucinam. Doświadczenie robi swoje.
Kota odstraszy pies, albo woda, nie ma środka, Kupiłam i nie działa żaden, kot idzie dumnie i ma mnie w nosie.