Mirello, Zebrinusa mam w dwóch miejscach ok 10 lat i nie widziałam żeby się rozłaził. Z każdym rokiem bryła się powiększa ale trzyma się w kupie.
Swoje foty usunęłam, wystarczą Ci te zacytowane.
A kwitnie tak.
i prośba o radę mam tulipany queen of the night z zeszłeg roku (trochu jeszcze dokupiłam w biedronce), chciałabym zrobić zaś dwukolorową L-kę z tulipanów przed szkrzyniami warzywnymi:
coś na wzór tej co mam przy tarasie czyli dwa kolory:
i nie wiem z czym je skomponować? z białymi? czy też z wysokimi mocnoróżowymi?
piekna jest rzeczywiscie nijak sie ma, no moze kolor prawie taki sam ale to na zywo trzeba by porownac, bo fotki klamia czesto i zalezy duzo od swiatla
Hortki masz super wlasnie wyciagnelam wychodowane z patyka moje hortki i chyba zrobi szpalerek za planowanym stolikiem i laweczka, zani stolik i laweczka stana bedzie tam ladnie. 8 patykow mi sie udalo ukorzenic
Przegryzam się powoli przez ten wątek ponieważ z moimi bukszpanami źle się dzieje.
Byłbym bardzo wdzięczny za informację na szybko jak mogę zareagować i co może być przyczyną.
Bukszpany były posadzone w lipcu (krzaczki ok 25-30cm), ziemię pod każdy krzaczek wybierałem i zastępowałem uniwersalną ziemią ogrodową. Pod spodem jest agrotkanina, na wierzchu kamień, bukszpan podlewany jest za pomocą linii kroplującej ale też podlewałem go dość intensywnie w sposób tradycyjny "z góry" (teraz już wiem że to błąd). Bukszpanu niczym nie nawoziłem, nie stosowałem żadnej chemii. Sadzonki przyjechały pięknie intensywnie zielone i z rozwiniętym systemem korzeniowym.
Problem polega na tym że liście żółkną (mają barwę od lekko żółtej do miejscami nawet wpadającej w czerwień/brąz) oraz mają białe obwódki (nawet na krzaczkach które mają liście intensywnie zielone). Nie zauważyłem obecności pasożytów na spodniej stronie liści, liście nie opadają:
Bo były ostatnie dni słoneczne , szczególnie dwa dni upalne i wykorzystałam je tym razem nie ogrodowo ale wycieczkowo- rowerowo i fajnie
Ze słońca się cieszyłam i je wykorzystałam, teraz deszcz pada od wczoraj i też się cieszę. Też to wykorzystałam i wiedząc, że będzie padać wypompowałam wodę z oczka w beczkę 1000litrów i jeszcze dwa duze pojemniki i reszta pod kwiaty i warzywa. Czyli teraz wiem ,że oczko ma ponad 1kubik.
A do oczka naleciała strumyczkiem czysta woda z rynny, ale jeszcze pełno nie jest.
I mam zdjęcia nawet dzisiejsze z tej okazji
Rozchodniki kilkuletnie wielkie, ale podzielone na wiosne mnie zaskoczyły, żeby aż tak się rozrosły? W szoku jestem.
A malinki z własnej amatorskiej uprawy najlepsze i najsłodsze
W kwestii sadźca dopisuję - jednego mam w delikatnym półcieniu i daje sobie świetnie radę, drugi na pełnym słońcu mdleje bardzo. Do tego stopnia że schną mu listki. W przyszłym roku obowiązkowo dodatkowa pętelka podlewania liniowego dla niego samego bo padnie całkiem.
Tak mi się spodobały te brunery, że muszę postarać się o inne odmiany jeszcze.
Dwa pierwsze zdjęcia to ta sama. Ta jest najpiękniejsza
Ostatnia to będzie pewnie Jack Frost, dostałam w paczce na zamianę za paczkę dalii , która przysłała mi jeszcze Odętki, Akanta, żurawki, orliki, niezapominajki i pierwiosnki. I wszystko się przyjęło, a brunera - jedna sadzonka a urosła wielka i gęsta, pojedynczy liść jest większy jak dłoń
Z zagospodarowaniem terenu posuwam się do przodu a nawet do tyłu bo to tył domu
Jest tu plama zieleni, taki gaik brzozowo -sosnowy. Jedna brzoza się przewiesiła i ma pokrój płaczący. Tu na wiosnę posadziłam 3 rodki jeden odpadł. dałam duże odległości żeby miały miejsce się rozrosnąć. Przed nimi posadziłam różne funkie i też dałam im dużo miejsca, żeby każdą kępę było wyraźnie widać.
Tam dalej z lewej strony jest oczko, ale między rodkami a oczkiem jest klon Shirashawy i klon czerwony oraz dwie ketmie.
Acha jeszcze z prawej strony host mam 3 rodzaje Brunery, na razie 3
Wrzesień zaczął się deszczowo i dobrze, bo już tego brakowało.
Mieszkam blisko rzeki Warty, miałam ostatnio przeprawę promową i bardzo wysoko był brzeg koryta rzeki, dosłownie skarpa. Zaczęłam się dziwić, że tak to jeszcze nie widziałam, a przepływałam promem już w tym roku, w tamtym i winnych latach też( to jakieś tam pojęcie mam). Pan pracujący na promie włączył się do rozmowy mówiąc, że stan Warty jest krytyczny.
U nas pada w tym roku ale woda spływa z południa Polski, no a tam przecież suche lato. Stąd ten deficyt.
Dzisiejsze fotki deszczowe.
Ślaz
Maliny- drugie owocowanie się zaczyna
Rozchodniki te powyżej chociaż ciasno to i tak wielkie
Moja pierwsza hortensja ma kilka lat. Zupełnie nie wiem, co to za odmiana. Cieszy mnie, że prawie wcale nie przebarwia się tylko lekko szarzeje. Nie wiem też dlaczego, ale zawsze ma takie dwa piętra. Nawet fajnie to wygląda