Znajomy kolor Cię zaintrygował?
Tak, to pinia, która bardzo mi się podobała w ogrodzie Kokoszki. U mnie mniej pasuje jednak, ale już jest i pewnie na długo zostanie To altana, która ze względu na usytuowanie kształtem bardziej przypomina wiatę (dach jednospadowy), niż ogrodową altanę.
Dzięki wszystkim za miłe słowa Mnie też się mój ogród podoba, ale muszę pomyśleć o większej ilości roślin kwitnących jesienią. Idę zobaczyć, co u Was jeszcze kwitnie.
Jestem zachwycona prosem od Toszki. Miało się pokładać, a trzyma się w pięknej, zwiewnej kupie. No i jest tak delikatne, zwiewne, a jednocześnie bujne. Zobaczcie sami.
Postaram się zaanektować komputer syna. Ale rewelacji nie ma się co spodziewać, u mnie mało koloru już w ogrodzie.
Kwitnie tylko:
- werbena (i z tego powodu ma u mnie zapewnione miejsce w ogrodzie do końca moich dni),
- zawilce - ale marne są w tym roku,
- budleja Blue Chip (kocham ją, choć nawet taka karłowa jest do mojego ogrodu za duża).
No i trawy.