Moje pierwsze myśli dawno temu rownież krążyły wokół kolumnowych z uwagi na brak miejsca. Jednak w mojej ulubionej książce Rosemary Aleksander jest taki fragment, który mnie wybił z tropu.
Stresik zawsze jest.
Teraz znowu mam wizytację dziewczyny z drugiego forum.
W sumie to tych wizytacji to ja juz przeżyłam sporo, ale mimo wszystko adrenalinka jest
Magda, ja też uwielbiam oglądac zdjęcia z Waszych ogrodów.
To taki odstresowywacz.
Tylko nie zawsze mam czas. Teraz też nie było mnie kilka dni.
Już sobie wyobrażam jakie będe miała zaległości, bo znając już Was, to wiem, że potraficie natrzepać kilkanaście jak nie kilkadziesiąt stron
Mirko, skrzynie mam po dwóch stronach domu, po południowej i tam mam warzywa, i po północnej, tam rosną hosty.
Trzeba wykorzystać każde miejsce na sadzenie
Nie było mnie kilka dni.
W ogrodzie prawie nic nie robiłam, bo wracałam do domu bardzo późno.
Nawarstwiło się wiele różnych spraw.
W sumie nie będę miała czasu do niedzieli.
Może uda mi się tylko skosić trawnik, nie licząc podlewania doniczek, bo to trzeba robić codziennie